W związku z tym, że zawsze gdy to jest możliwe pragnę upewnić
się że moja teza o działalności junty urzędniczej w Polsce jest słuszna
pragnę uczestniczyć w wydarzeniach które są uzewnętrznieniem mojej tezy
wraz z dostarczeniem bezpośrednich dowodów na jej istnienie.
Postanowiłem uczestniczyć w publicznym wysłuchaniu kandydatów
na Prokuratora Generalnego w Polsce w siedzibie Krajowej Rady Sądowniczej.
Szanowne podobno gremium pragnie wytypować kandydata na to stanowisko przyszłego
cara mojej Ojczyzny.
Spektakl się zaczął i przy expose jednej z kandydatek na to
stanowisko, które de facto obnażyło wszystkie antykonstytucyjne aspekty działalności
Ministerstwa oraz Ministra Sprawiedliwości / Prokuratora Generalnego, postanowiłem
bić brawo po zakończeniu jej odczytu uznając wystąpienie za szczególnie
owocne, merytoryczne i potwierdzające moją tezę o istnieniu podziemia
decyzyjnego w Polsce, a co ja nazywam juntą urzędniczą.
Okazało że byłem sam nagradzając wystąpienie oklaskami i zdając
sobie sprawę z odbywającego się tam spektaklu w dodatku fatalnie wyreżyserowanego,
z kiepskim antykonstytucyjnym scenariuszem i aktorach tych pierwszoplanowych jak
i zakulisowych z podziemia decyzyjnego, którzy grają żałosne przedstawienie
za publiczne pieniądze podatników.
Ale nie dla aktorów tej sceny tam się zjawiłem, większość
znam osobiście lub miałem możliwość ich oceny poprzez wymianę licznej
korespondencji z nimi przekonując się że w środowisku tym ścierają się
grupy interesów komercyjno-politycznych na podłożu czysto kryminalnym.
Proszę nie być zszokowanym tym sformułowaniem „o podłożu
czysto kryminalnym” ma to uzasadnienie w faktach i wydarzeniach. Te ostanie są
raczej smutne bo wygląda na to że „państwo” powróciło do starych metod
mordowania bezbronnych ludzi w więzieniu. Dodatkowo nie jest w stanie wyjaśnić
śmierci gen. Marka Papały, który naraził się podziemiu decyzyjnemu myśląc,
że to on jest Komendantem Głównym Policji.
Generał był człowiekiem ambitnym więc musiało dojść do
konfrontacji i z niej Komendant wyszedł nogami do przodu. Ale należy się
pocieszyć że ten młody funkcjonariusz nie poległ sam. Nasza nowożytna
historia zna wiele przypadków rzekomych nieszczęśliwych wydarzeń kończących
się śmiercią.
Jest to typowa specjalizacja dawnych służb bezpieczeństwa w
Polsce w przeciwieństwie do Bułgarów specjalizujących się w śmiertelnych
nakłuciach parasolem zakończonym zatrutą igłą w miejscach publicznych oraz
w tłumie osób.
Profesor Marian Filar, obecnie poseł na Sejm RP, stwierdził że
„przepisy z krajów europy zachodniej dot. wymiaru sprawiedliwości to gwałt
zbiorowy ze szczególnym okrucieństwem na polskim prawie i czy w związku z tym
kandydat ma propozycję rozwiązania tego problemu”?
Kandydat odpowiedział zdecydowanie, że nie da się uniknąć
problemu i wszyscy muszą zacząć się uczyć. Według mojej opinii jest to
niemożliwe dla środowiska, ponieważ sędziowie i prokuratorzy nie uczyli się
czytania ze zrozumieniem, a jest to czynność niezbędna do nauki i ważniejsza
niż genetyczne predyspozycje do sądzenia przeciwników politycznych zwłaszcza
tych posiadających własność prywatną pokaźnych rozmiarów, którą należy
ukraść na zasadzie nowego ładu społecznego.
Dodatkowo oprócz kwestii prawnych i merytorycznych jest to parada
błaznów demokracji pod dyktando Krajowej Rady Sądownictwa i polityków.
Stanowi świetny przykład syndromu sztokholmskiego doznanego przez dużą ilość
ludzi w Polsce po wypowiedzeniu wojny mojej Ojczyźnie przez znanego obecnie z
ław sądowych jaruzelskiego, swego czasu dyktatora (nie mylić z Karlem
Lagerfeldem lub Jean-Paul Gouthier).
Krajowa Rada Sądownictwa nie posiada delegacji ustawowej do tego
typu spektakli. Wprawdzie Ustawa z dnia 27 lipca 2001 roku o Krajowej Radzie Sądownictwa
w swym artykule 2 umożliwia Radzie wykonywanie zadań określonych w ustawach,
jednak ustawodawca wymienił te zadania w ustawie.
W żadnym przypadku Ustawa o Krajowej Radzie Sądowniczej nie
wspomina o opiniowaniu prokuratorów. Prokurator Generalny jest też
prokuratorem. Konstytucja RP w artykule 186 pkt. 1 jednoznacznie określa
zadania Rady. (Krajowa Rada Sądownictwa stoi na straży niezależności sądów
i niezawisłości sędziów).
Ustawa zasadnicza określiła te zadania i osobiście nie znam
kraju w Unii Europejskiej aby tak ważna instytucja była formą prawną
pozakonstytucyjną. To świadczy o tym że panująca nam z całym okrucieństwem
junta urzędnicza w Polsce umacnia swe struktury umożliwiając tym samym dalszą
bezkarności części obywateli RP.
Wynika to także z oświadczeń sporej grupy kandydatów na
stanowisko Prokuratora Generalnego, którzy bez żenady oświadczali że chcą
pełnić rolę służalczą wobec sądów i sędziów. Wynika z tego wprost że
aktorzy z Krajowej Rady Sądownictwa nie rozumieją swojej roli i chcą wybrać
ich sługusa na stanowisko ścigacza demokracji, uczciwych przedsiębiorców,
rolników i rzemieślników oraz zagwarantować bezkarność sędziom wydającym
wyroki wbrew obowiązującej Konstytucji RP i Umów Międzynarodowych.
Dodatkowo prokuratura i podziemie decyzyjne postanowili że ich
gescheft, będzie nową formą cywilizacyjną opartą nie na trójpodziale władzy
(ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej), lecz dodadzą swój biznes do
kolejnej i nowej formy pozakonstytucyjnego ładu zrealizowanego w Polsce przez
skundlonych polityków.