Otrzymujemy upragniony owoc demokracji
w postaci zadośćuczynienia za doznane krzywdy wycenione według stawki złodziei
średnio na około 15 tys. euro.
Długowieczność i dobre zdrowie
gwarantem fasadowej demokracji w Polsce. Hasło populistyczne i prawdziwe dla
nas Polaków.
Aby dożyć do zadośćuczynienia, należy
przede wszystkim nie zachorować i cieszyć się długowiecznością poprawiając
statystki krajowe średniej krajowej.
Dla wielu czytelników afery prawa i
ofiar zbrodni policyjno – prokuartorsko - sądowych, polecam również i moją
historię opisaną w złożonym w 2009 roku zawiadomieniu o popełnieniu przestępstwa
z dnia 06 marca przez Donalda Tuska wybitnego przedstawiciela germańsko -
bolszewickiej społeczności czasowo sprawującej władzę w mojej ukochanej
Ojczyźnie.
Rafał Gawroński
Prezes Stowarzyszenia Ziemiańskiego w Polsce.
Do publicznej wiadomości i rozpowszechniania.
Gawroński Rafał Weklice 06 marzec 2009 rok
Weklice 18, 82-310 Elbląg
Pan
Andrzej Czuma
Prokurator Generalny/Minister Sprawiedliwości
Mając na uwadze kolejną i brutalną agresję, groźby
karalne w stosunku do mnie i do sąsiadów pracujących ze mną, szantaż celem
zastraszenia sąsiadów represjami cywilno -karnymi za to że mi pomagają, bezkarnego
Jana Puzio w dniu 28 lutego 2009 roku w godzinach południowych, podczas
wykonywania prac rolnych na terenie gospodarstwa rolnego w Weklicach gm. Elbląg,
oraz przestępstwo wymiaru sprawiedliwości (prawo do sądu) popełnione
w dniu 05 marca 2009 roku w Sądzie Rejonowym w Elblągu, gdzie bezkarny Grzegorz
Nowaczyk według znanego scenariusza zmowy w postępowaniu i bezprawnego
aktu oskarżenia sporządzonego osobiście za sugestią Prokuratury Rejonowej w
Elblągu, kolejny raz potwierdzili oni perfidię działania opisaną poniżej w
zawiadomieniu.
Zwracałem się wielokrotnie pisemnie do Donalda
Tuska, Posła na Sejm zanim objął funkcję Premiera RP i w czasie gdy pełni
tę godność o zaprzestanie stosowania terroru policyjno – prokuratorsko -
sądowego.
Polega on na bezpodstawnych oskarżeniach o popełnienie wielu
przestępstw mających związek z prowadzoną ekologiczną działalnością
rolniczą na zasadzie pozbawienia prawa do sądu, porwań poprzez zastosowanie
bezpodstawnych aresztów w celu izolacji i osiągnięcia zamierzonych celów w
postaci kradzieży mienia wielkiej wartości wpisanej do Rejestru Zabytków i
innych składników majątkowych pominiętych na zasadzie zmowy kryminalnej z
wykorzystaniem konstytucyjnych organów państwa, prania brudnych pieniędzy,
działanie na szkodę państwa w postępowaniach sądowych na forum międzynarodowym
i przestępstw określonych w artykule 6- Ludobójstwo pkt b, c, e, oraz w
artykule 7- Zbrodnie przeciwko ludzkości pkt. e, h, j, k, Rzymskim Statusie Międzynarodowego
Trybunału Karnego sporządzonego w Rzymie dnia 17 lipca 1998 roku, i innych.
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej podał że powyższy
Statut został przyjęty i obowiązuje (Dz. U. z dnia 09 maja 2003 roku). Przestępstw
popełnionych i określonych w Kodeksie karnym nie podnoszę, ponieważ jest to
prawo międzynarodowe i nadrzędne . Sprawa ta jest bezsprzecznie sprawą międzynarodową.
Niniejszym zawiadamiam o popełnieniu w/w przestępstw przez
Donalda Tuska na zasadzie zaniechania i pozorowanych działań prawnych mających
za cel ochronę kryminalnych interesów członków partii Platformy
Obywatelskiej w formie współudziału w przestępstwach i określonego w
Kodeksie karnym art.18 paragraf 3 (Sprawstwo, podżeganie i pomocnictwo).
Niniejsze zawiadomienie
jak również poprzednie, które złożyłem mają służyć Rzeczypospolitej w
identyfikacji zbrodniarzy totalitarnych lub ich potomków funkcjonujących w
dalszym ciągu za publiczne pieniądze i mających wpływ na własność,
edukację, przedsiębiorczość i życie wielu Polaków w naszym kraju na
zasadzie kontynuacji represji, prześladowań i dyskryminacji. Cechy, znamiona,
miejsca ich popełnienia oraz zamierzony cel są zawsze takie same, dlatego nie
można tych licznych przestępstw tłumaczyć na zasadzie niezadowolenia. Zawsze
od wielu lat oszukiwali Marszałka Sejmu, Premiera RP, parlamentarzystów tym
słowem wymienieni poniżej z imienia i nazwiska funkcjonariusze publiczni
sprawując kuratelę nad tymi przestępcami pozorując działania prawne.
Ujawnione nazwiska to część struktur ogólnokrajowych uwikłanych
na zasadzie zaniechań m. in. w śmierć Pana Krzysztofa Olewnika i
innych osób.
Zaniechania i pozorowane czynności prawne
realizowane są za pośrednictwem Pawła Grasia, członka partii politycznej
Platformy Obywatelskiej, Posła na Sejm.
Wykorzystuje on bezprawnie uprzywilejowane relacje ze służbami
specjalnymi, które pośrednio umożliwiają bezkarność Jana Puzio i
Grzegorza Nowaczyka oraz popełnianie licznych przestępstw w tym wymiaru
sprawiedliwości.
Donald Tusk wielokrotnie zwracał się do niego o tzw. załatwienie
sprawy.
Mimo moich wielu pism posiadam podejrzenie graniczące z pewnością
że posiadacie drugi obieg dokumentów. Tych dla kolegów i tych z warcholstwa
czyli dla nas. W przeciwnym razie od wielu miesięcy uniemożliwi byście dalsze
popełnianie przestępstw wymiaru sprawiedliwości według opisanego
scenariusza.
Dowód akta sprawy: X K 562/08 S.R. w Elblągu, I Co 1533/99 S.R. w
Elblągu, akta II K 671/06 S.R. w Olsztynie, akta II K 294/05 S.R. w Gdańsk -
Południe, oraz akta I SA/OL 438/07, I SA/OL 439/07, I SA/OL 440/07 Wojewódzkiego
Sądu Administracyjnego w Olsztynie, i inne aby nie być gołosłownym.
Akta I SA/OL 438/07, I SA/OL 439/07, I SA/OL 440/07 Wojewódzkiego
Sądu Administracyjnego w Olsztynie, stanowią fundamentalny dowód w załatwianiu
sobie wyroków na zlecenie przez Jana Puzio i Grzegorza Nowaczyka za pośrednictwem
prokuratury.
Nie jest zabronione, aby prokurator rejonowy składał skargę
do Sądu Administracyjnego na Samorządowe Kolegium Odwoławcze, a dotyczące
wydawania przez w/w osobników decyzji podatkowych z rażącym naruszeniem prawa
w postępowaniu egzekucyjnym gdy nabywcą jest jeden z nich co te decyzje wydawał.
Niestety zabronione jest wprowadzanie w błąd Sądu na
zasadzie potwierdzania nieprawdy przez prokuratora co do okoliczności mających
znaczenie prawne. Jednocześnie działanie prokuratora staję się formą
wymuszenia w sądzie stosownego wyroku, mimo że strona posiadała ustawowy
termin i mogła tę czynność wykonać zaskarżenia Decyzji Samorządowego
Kolegium Odwoławczego w Elblągu w sprawie wydawania przez Grzegorza
Nowaczyka i Jana Puzio członków Platformy Obywatelskiej decyzji
podatkowych z rażącym naruszeniem prawa. Jest jedna z wielu specjalności i
uzdolnień lokalnych struktur władzy w stosowaniu terroru policyjno –
prokuratorsko – sądowego.
Anita Kniga - Węźik Prokurator Rejonowy w Elblągu
złożonymi skargami z dnia 19 lipca 2007 roku do Wojewódzkiego Sądu
Administracyjnego w Olsztynie, udowodniła ponad wszelką wątpliwość że
chroni strukturę kryminalną umożliwiającą dokonywanie przestępstw wymiaru
sprawiedliwości wykazując swoją rolę w przedmiotowej sprawie.
Nadużycie funkcji i zaniechania działania polega na interwencji w
celach prywatno - komercyjnych funkcjonariuszy publicznych działających na
zasadzie kryminalnej zmowy w przejęciu z naruszeniem prawa działającego i spełniającego
specjalistyczne wymogi Unii Europejskiej Rozporządzenie Rady ( WE ) Nr. 2092/92
z 1804(99) gospodarstwa rolnego za środki pochodzące z przestępstwa i
utajnionych w deklaracjach majątkowych.
Wielokrotnie Anita Kniga - Węźik była powiadamiana
pismami o poważnych naruszeniach prawa karnego i innych praw powszechnie obowiązujących.
Kryminalne działanie Anity Knigi - Węźik znalazło
potwierdzenie nie tylko w mojej ocenie zwykłego pastucha, ale w odpowiedzi na
skargę z dnia 13 sierpnia 2007 roku Rep. 1022/PO/07, której udzielił Prezes
S.K.O.
Dodatkowym dowodem jest to że prokuratura wystąpiła do sądu w
Olsztynie o zastosowanie bezprawnego środka zapobiegawczego w postaci aresztu
tymczasowego. W okresie tym byłem stroną przeciwko Polsce w postępowaniu międzynarodowym
przed Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu Skarga nr. 45117/06 Gawroński
przeciwko Polsce, Skarga nr. 15079/06 Gawroński i Gawrońska przeciwko Polsce.
Mimo że zgodnie z obowiązującym prawem wystąpiłem o wyłączenie
sędziów ze względu na toczące się postępowanie przeciwko Polsce wystawiono
list gończy za mną, abym nie mógł występować przed Trybunałem w
Strasburgu nawet w przypadku gdy udało by mi się dotrzeć do Trybunału w
Strasburgu i dostarczyć dowodów na poparcie mojej skargi. Niewątpliwy byłby
spektakl w Strasburgu, gdzie zakuto by mnie i deportowano do kraju. W ten
brutalny sposób junta urzędnicza chroni swoje interesy.
Dodatkowo wydano postanowienie o zastosowaniu bezprawnego środka
zapobiegawczego w postaci aresztu tymczasowego na podstawie tego, że unikam
kontaktu z dzielnicowym - uzasadnienie zastosowania aresztu. W okresie tym
przebywałem w domu pasąc i dojąc krowy dwa razy dziennie. 22 stycznia 2008
roku zostałem brutalnie zatrzymany przez tych samych dzielnicowych których
podobno unikałem.
Przebywałem bezprawnie w areszcie do 14 maja 2008 roku.
Jest to kuriozum na skalę Unii Europejskiej- dowód: wypowiedź Pana Janusza
Wojciechowskiego, Wiceprzewodniczącego Komisji Rolnictwa Parlamentu
Europejskiego na blogu internetowym w dniu 23 listopada 2008 roku Polska
nadgorliwość gorsza od faszyzmu.
Mimo że istnieje Prawo o postępowaniu przed sądami
administracyjnymi z dnia 30 sierpnia 2002 roku i w szczególności art 140
prokuratura rejonowa będąc stroną w postępowaniu nie posiadała interesu w
powiadomieniu sądu że przebywam w areszcie oraz o tym że wysłano list gończy
co skutkuje zawieszeniem postępowania sądowego. Prokuraturę interesuje efekt
który chce osiągnąć, a nie prawo.
Dlatego zastosowanie aresztu tymczasowego było formalnym
porwaniem na zlecenie w celu pozbawienia mnie prawa do sądu.
Kolejny raz ubolewam że jest to ponowna skarga i zawiadomienie o
popełnieniu przestępstwa, mimo że zwracałem się do Panów o niezwłoczne,
rzetelne i zgodne z obowiązującym prawem załatwienie sprawy. Potraktowanie
moich pism na podstawie prawa i w granicach prawa i tym samym uniemożliwianie
popełniania dalszych przestępstw przez Jana Puzio i Grzegorza Nowaczyka.
Niezwłocznego zabezpieczenia mienia Skarbu Państwa i
prywatnego !
Niestety jest to rzecz niemożliwa dla podległych Panu wysokich
funkcjonariuszy publicznych szczebla centralnego, a co mamy oczekiwać od
lokalnych struktur kryminalnych, którzy umożliwiają i legalizują pospolite w
naszym kraju złodziejstwo. Niniejsze zawiadomienie jest tego najlepszym
dowodem.
Mając na uwadze aktualną sytuację w Polsce z resortem
sprawiedliwości, prokuratury i kolejnymi ministrami tego resortu, zwracam się
z uprzejmą prośbą o przekazanie Panu Premierowi RP niniejszego zawiadomienia
o popełnieniu przestępstwa oraz zawiadomień przed sądowych za Pana pośrednictwem.
Te kryminalne struktury umożliwiają postępowanie w celu
wyniszczenia, destrukcji pozbawienia godności i wszelkich praw naszą rodzinę.
Jedyne co zostało zmienione od długiego okresu totalitaryzmu w naszym kraju to
tylko to, że nie stosuje się bicia podczas przesłuchań i zatrzymań. Reszta
jest bez większych zmian i według totalitarnych scenariuszy i sprawdzonych
metod. Ponownie je ujawniam, ponieważ są one znane mojej rodzinie od kilku
pokoleń spychając nas na margines życia społecznego.
Zawiadomienie dotyczy :
-struktury organizacji junty urzędniczej w
Polsce,
-popełnionych przestępstw przez wymienionych z imienia i
nazwiska, zaciekłych wrogów demokracji i państwa prawa, -metod stosowania represji w sądach i organach ścigania
Junta urzędnicza posiada tak straszliwą broń jak
możliwość kierowania bezprawnych aktów oskarżenia, wydawania wyroków na
zlecenie i uprowadzeń ludzi motywując to zastosowaniem aresztu tymczasowego.
Postępowania prokuratorskie i sądowe są
realizowane na znanych zasadach totalitarnych ,polegających na selekcji i
zastraszaniu świadków oraz na bezprawnym oddalaniu składanych wniosków w tym
dowodowych. Taka postawa w wielu postępowaniach sprawia że wybrane osoby są
bezkarne.
Dodatkowo należy dodać że mimo wielokrotnego ujawnienia wielu
przestępstw w różnych sądach sądy i uczestniczący w posiedzeniach
prokuratorzy nie informują organy ścigania o takich rażących naruszeniach
prawa jak składanie fałszywych zeznań, zatajanie informacji prawnych, fałszowanie
dokumentów itp.
Zeznający świadkowie są brutalnie wyrzucani z sali sądowej, gdy
ujawniają dokonane czyny karalne, a złożony wniosek o załączenie kopi
orzeczeń, wyroków, dokumentów lub innych tzw. twardych dowodów na poparcie
składanych zeznań jest oddalany.
Opisane okoliczności stosowano w stosunku do mnie wielokrotnie.
Mam podstawy oczekiwać najgorszego.
W wyniku tak prowadzonych postępowań Pan Zbigniew Żbikowski
zadeklarował że dokona samospalenia na znak protestu i niemożności w takich
okolicznościach dochodzenia roszczeń z tytułu stosowania represji z tytułu
wydanego zakazu prowadzenia przez niego działalności rolniczej.
Właściwym jej regionalnym przedstawicielem od
wielu lat jest niejaki Aleksander Przytuła, prokurator Prokuratury
Apelacyjnej w Gdańsku, pełniący obecnie funkcję zastępcy Prokuratora
Apelacyjnego w Gdańsku. Od wielu lat kuratelę sprawuje nad nim m. in. Janusz
Kaczmarek b. Minister oraz Sławomir Górnicki Dyrektor Biura Postępowania
Przygotowawczego Prokuratury Krajowej
Działając w porozumieniu z innymi przestępcami skutecznie
zatajają oni od wielu lat informacje mające znaczenie prawne przed Marszałkiem
Sejmu, Premierem RP, parlamentarzystami i innymi osobami posiadającymi
uprawnienia do zaznajamiania się z aktualną sytuacją prawną i podejmowania
skutecznych interwencji na rzecz osób zwracających się o stosowanie prawa
zgodnego z obowiązującymi aktualnie uregulowaniami ustawowymi gwarantowanymi
Konstytucją RP i innych aktów prawnych na mocy zawartych Traktatów, Konwencji
z podmiotami międzynarodowymi.
Działając we własnym i innych osób interesie uzyskania korzyści
materialnej, Aleksander Przytuła popełnia wielokrotnie przestępstwa od
roku 2004. Polegają one na niezgodnym ze stanem faktycznym dostarczaniu i
zatajaniu informacji a dotyczących stanu prawnego danej osoby. Umożliwia w ten
skuteczny sposób dokonywanie licznych przestępstw wymiaru sprawiedliwości jak
kierowanie bezpodstawnych aktów oskarżenia, wydawania wyroków bez podstawy
prawnej, pozbawienia wszelkich praw do sądu.
Działając w zmowie z sędziami przestępcami stosującymi
techniki selekcji dowodów w sprawie oraz karaniu za składanie wniosków
dowodowych w postępowaniach sądowych, uniemożliwiają skuteczną obronę w sądach
i nie ściganie osób które dopuściły się fałszerstw dokumentów, aby
powstał w taki kryminalny sposób akt oskarżenia będący w istocie aktem
terroru kryminalnego.
Takie działanie w państwie prawa jest
jednoznaczne ze stosowaniem bandyckiego terroru policyjno – prokuratorsko -
sądowego przez Aleksandra Przytułę, Janusza Kaczmarka, Sławomira Górnickiego,
Iwonę Piotrowską, Anitę Knigę-Wężik, Zbigniwa Więckiwicza, którzy
wraz z innymi osobami działającymi w porozumieniu i za ich przyzwoleniem dopuścili
się na naszą szkodę wielu przestępstw wymiaru sprawiedliwości. Ich działanie
nie może być wytłumaczone na zasadzie błędu, niezadowolenia lub braku
znajomości przepisów prawa.
Popełnili oni przestępstwo określone w
artykule 6- Ludobójstwo pkt b, c, e, oraz w artykule 7- Zbrodnie przeciwko
ludzkości pkt. e, h, j, k, Rzymskim Statusie Międzynarodowego Trybunału
Karnego sporządzonego w Rzymie dnia 17 lipca 1998 roku.
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej podał że powyższy
Statut został przyjęty i obowiązuje (Dz. U. z dnia 09 maja 2003 roku). Przestępstw
popełnionych i określonych w Kodeksie karnym nie podnoszę, ponieważ jest to
prawo międzynarodowe i nadrzędne . Sprawa ta jest bezsprzecznie sprawą międzynarodową.
Sławomir Górnicki zmanipulował skutecznie złożone
zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa dokonanego przez Aleksandra Przytułę
i Janusza Kaczmarka, a polegające na celowym wprowadzaniu w błąd co do
okoliczności prawnych Marszałka Sejmu, Premiera RP i wielu parlamentarzystów
interweniujących w przedmiotowej sprawie. Pismo PR III Ko 2629/03 z dnia 22
marca 2004 roku stanowi jeden z wielu dowódów w przedmiotowej sprawie.
Sławomir Górnicki
będąc zastępcą
dyrektora Biura Postępowania Przygotowawczego Prokuratury Krajowej stwierdza że
moje zawiadomienie o przestępstwie jest w istocie skargą na podległego
prokuratora. Pismo jest adresowane do Janusza Kaczmarka Prokuratora
Apelacyjnego w Gdańsku, przełożonego Aleksandra Przytuły.
Postępowanie Sławomira Górnickiego jest świadome i
dokonane z premedytacją manipulacji złożonego zawiadomienia o popełnieniu
przestępstwa jak wiele innych złożonych zawiadomień o popełnieniu przestępstwa
nie tylko w naszym przypadku, ale wielu innych obywateli.
Sławomir Górnicki nie wszczynając w przedmiotowej sprawie
śledztwa popełnił przestępstwo, dodatkowo nawet gdyby ją rozpoznał
faktycznie jako skargę to postępowanie takie było sprzeczne z Rozporządzeniem
Rady Ministrów z dnia 08 stycznia 2002 roku w sprawie organizacji przyjmowania
i rozpatrywania skarg i wniosków. Zgodnie z artykułem 11 tego rozporządzenia
Skarga dotycząca określonej osoby nie może być przekazana do
rozpatrzenia tej osobie ani osobie, wobec której pozostaje ona w stosunku nadrzędności
służbowej.
W tym konkretnym przypadku przekazanie zawiadomienia o popełnieniu
przestępstwa przez Aleksandra Przytułę, Januszowi Kaczmarkowi będącego
w stosunku do niego nadrzędności służbowej stanowiło bezwzględne
naruszenie tego rozporządzenia powodując zaniechanie ścigania przestępców.
Takie postępowanie to jawna kpina z obowiązującego prawa i w
dodatku w wykonaniu osób odpowiedzialnych za ściganie osób naruszających
obowiązujące prawo.
Informował on skutecznie Aleksandra Przytułę, a ten z kolei
innych zbrodniarzy o złożonych zawiadomieniach o popełnieniu licznych
przestępstw i tym samym ujawnił część struktury organizacyjnej junty urzędniczej
w Polsce narażając mnie i członków mojej rodziny na utratę życia.
Swym postępowaniem sprawił że mimo tak poważnych zarzutów do
dnia dzisiejszego ja i inne osoby jesteśmy terroryzowani, a przestępcy cieszą
się wolnością i szacunkiem władzy sądowniczej i prokuratorskiej.
Przykro mi jest tłumaczyć wtórnym analfabetom
zaistniałe zmiany w naszym kraju, ale rozumiem że podległe resorty
sprawiedliwości i organów ścigania są skłonne zajmować się dewastacją
komputera ministra zamiast zatrzymać złodzieja mienia wielkiej wartości
wpisanego do Rejestru Zabytków w osobie Jana Puzio oraz uniemożliwić
mu popełnianie dalszych przestępstw przez niego osobiście i jego stróży z
organów ścigania i sądownictwa. Nie dziwi mnie to, skoro od wielu lat kolejni
Ministrowie Sprawiedliwości / Prokuratorzy Generalni to w większości osoby
mające poważne problemy z prawem na czele z ostatnim zdymisjonowanym
generalnym przestępcą zaniechań i likwidacji dowodów.
Są oni wykorzystywani świadomie lub nieświadomie do
legalizowania norm i działań prawnych sprzecznych z obowiązującą Konstytucją
i zawartymi umowami, traktatami i innymi międzynarodowymi aktami prawnymi działając
w Polsce jako realna władza w ramach utajnionej struktury junty urzędniczej.
Przestępstwa kryminalne popełniane w organach władzy
prokuratorskiej i sądowniczej państwa muszą być poparte szczegółowymi śledztwami,
a na pewno nie mogą być wytłumaczone na zasadzie pierwszego lepszego i
bezkarnego urzędnika słowem niezadowolenie, który w dodatku jest stroną
w postępowaniu.
Osobiście nie znam prawa, które wnosi
eksterytorialność prokuratur i sądów w Polsce !!!!!!!!
W związku z powyższym zwróciłem pismem 03 lipca
2007 roku do Pawła Misiaka Rzecznika Dyscyplinarnego przy Krajowej
Radzie Sądowniczej. Pismo dotyczyło przekroczenia uprawnień i niedopełnienia
obowiązków przez asesorów Sądu Rejonowego Gdańsk Południe Danuty
Pogorzelec i Marcina Kokoszczyńskiego w przedmiocie prowadzenia postępowania
sądowego bez podstawy prawnej.
Biorąc pod uwagę bierność Rzecznika Dyscyplinarnego pismem z
dnia 04 sierpnia 2007 roku przesłałem plik kopii dokumentów w przedmiotowej
sprawie. Mimo jednoznacznych dokumentów nie dokonano zgodnego z obowiązującym
prawem postępowania chroniąc tym samym przestępców junty urzędniczej i ich
członków w tym Alicji Boguckiej Prezes Sądu poświadczającej
zatajenie informacji że przed tutejszym sądem nie toczy się żadne postępowanie
cywilne.
W aktualnym stanie postępowanie Pawła Misiaka to
zaniechania w interesie przestępców i złodzieja mienia wielkiej wartości
wpisanego do Rejestru Zabytków.
Mając na uwadze również poważne naruszenia prawa i ich
charakteru kryminalnego w Sądach i Prokuraturach w Elblągu i Gdańsku zwróciłem
się pismem z dnia 25 lutego 2007 roku do Stanisława Dąbrowskiego , Prezesa
Krajowej Rady Sądownictwa.
W otrzymanym piśmie /KRS-060-130-07/ z dnia 26
marca 2007 roku Prezes Stanisław Dąbrowski odpowiedział że Krajowa
Rada Sądownictwa nie sprawuje żadnych funkcji nadzorczych nad działalnością
sądów i prokuratury.
W myśl artykułu 257 Kodeksu postępowania administracyjnego
zwierzchni nadzór nad przyjmowaniem skarg do sądów sprawuje Krajowa Rada Sądownictwa.
Dodatkowo jego poprzednik w osobie Krzysztofa
Strzelczyka podjął i udowodnił pismem Nr. KRS-060-125-04 z dnia 15
czerwca 2004 roku, że Krajowa Rada Sądownictwa może podjąć działania,
a w myśl artykułu 3 ustawy z dnia 27 lipca 2001 roku o K.R.S. posiada ustawowe
delegacje aby dokonać wizytacji sądu lub lustracji pracy sędziego.
W tym stanie twierdzenia Stanisława Dąbrowskiego należy
uznać za urzędowe potwierdzanie nieprawdy i celowe wprowadzanie w błąd oraz
działanie na rzecz i w interesie pospolitych przestępców oraz czynne
uczestnictwo w juncie urzędowej.
Jak wynika z działalności junty urzędniczej i z tego, że
Jan Puzio i Grzegorz Nowaczyk będąc członkami Platformy Obywatelskiej, wciąż
cieszą się wolnością i państwową pensją, wnioskuję, że słowo niezadowolenie
mimo moich prób przekonania o niestosowności jego używania w przedmiotowej
sprawie pojawia się ponownie w korespondencji.
Pozwolę sobie zauważyć że poczta przestępców i jej czołowy
reprezentant w osobie niejakiego Włodzimierza Kotlickiego zatrudnionego
w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów nie życzy sobie pism kierowanych do
Premiera RP w przedmiocie kradzieży mienia wielkiej wartości wpisanej do Rejestru
Zabytków oraz struktury organizacji junty urzędniczej w Polsce,
mimo że w aktualnym stanie prawnym Premier nadzoruje działalność Służb
Specjalnych osobiście.
Najwyraźniej detale nie interesują tak poważnych przestępców,
dlatego odpisują że dalsza korespondencja jest niecelowa i muszę dogadać się
z przestępcami zatrudnionymi w Prokuraturze Rejonowej w Elblągu /pismo Nr
DSWRU-571-1866-(8)/08/KW z dnia 12 grudnia 2008 roku/. Niestety nie skorzystam z
porady wielokrotnego przestępcy umożliwiającemu działanie junty urzędniczej
i terroru urzędniczego wobec naszej rodziny.
Najwyraźniej nie czytał Pan kolega Marek Staszak
– Prokurator Krajowy korespondencji i nie kontrolował co się z nią następnie
dzieje mimo że pisałem pisma z dnia 31 października, 12, 18 listopada, 05,
08, 09, 10, 29, 31 grudnia 2008 roku, 12, 14, 20 stycznia 2009 roku. W resorcie
sprawiedliwości i prokuraturze dobrze działa głuchy telefon.
Jestem kolejny raz zmuszony do udowodnienia, że niezadowolenie
może wynikać z czegoś realnego, wyrok, areszt, represje. W przypadku czegoś
drogocennego co nie zostało ujęte w wycenie można pisać tylko o pospolitej
kradzieży bezcennych obiektów wpisanych do Rejestru Zabytków i o przestępczości
kryminalnej, która chroni złodzieja oraz jest jego polityczno -
kryminalnym sojusznikiem i stróżem przez wiele lat.
Mając powyższe na uwadze nie należy pisać o moim niezadowoleniu,
lecz podjąć działania aby to pominięte mienie wycenić, za co dostajecie
pieniądze co miesiąc.
Z mojej skromnej analizy wynika że junta urzędnicza
przejmuje i kontroluje moje zawiadomienia o popełnieniu przestępstw dotyczących
członków tej organizacji kryminalnej oraz informuje się wzajemnie o złożonych
zawiadomieniach, którym nie nadaje się biegu prawnego i w finale trafiają one
do “szafy Lesiaka”.
Metody działania junty urzędniczej są zawsze takie same, a
polegają one na pozorowanym działaniu prawnym.
Naiwnie zapytam, dlaczego przez 10 lat nikt nie
zadał Janowi Puzio i Grzegorzowi Nowaczykowi pytania jak się korumpuje
prokuraturę i sądy, aby zalegalizowały fikcyjne faktury i zatajanie
informacji w deklaracjach majątkowych tych przestępców.
Zadając je publicznie wiem że szlachetni oraz prawi prokuratorzy
i sędziowie będą zbulwersowani. Przecież wszyscy w Polsce wiedzą, że w
prokuraturze i sądzie nie popełnia się przestępstw. Nastąpił cud korupcja
ustała wraz z posłanką Sawicką. CBA stosuje się do ogólnopolskiego
natchnienia i wiary w cuda dokonywane na zlecenia. Analizuje zorganizowaną
przestępczość w Elblągu przez A.A. /czytaj anonimowych analizatorów/.
Nigdy nie przypuszczałem przed przyjazdem do kraju po blisko
20-letniej emigracji że moja działalność rolnicza, polegająca na wypasie
zwierząt stanie się przedmiotem tak bezwzględnych represji i ataków na moją
całą rodzinę jak w latach powojennych.
Mając na uwadze kontynuację zintensyfikowania represji, terroru
policji i organów ścigania i sądów w stosunku do naszej rodziny przez osoby
sprawujące kryminalną kuratelę nad Janem Puzio i jego kompanem Grzegorzem
Nowaczykiem członkami partii Platformy Obywatelskiej, jestem zobligowany
prawem do ujawnienia kolejnych mechanizmów działania junty urzędniczej
w Polsce i podania do publicznej wiadomości zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa
przez Marka Zubika Wicedyrektora Wstępnej Kontroli Skarg Konstytucyjnych
i Wniosków Trybunału Konstytucyjnego.
Pismem z dnia 20 kwietnia 2007 roku /data wpływu 27 kwietnia 2007/
zwróciłem się do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie celów i zgodności z
Konstytucją działalności partii politycznych.
Mimo że spełniam warunki złożenia takiego wniosku określonego
w art. 188 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej to Marek Zubik jako
osoba nieuprawniona zwrócił mi wniosek. W kolejnych pismach stwierdził nie
wiem na jakiej podstawie (najprawdopodobniej nie płacąc haraczu juncie nie
jestem na liście), że nie znajduję się w kręgu konstytucyjnie
legitymowanych podmiotów mających prawo do złożenia takiego wniosku powołując
się na upoważnienie prezesa Trybunału. Nawet w przypadku braków formalnych
wniosku Trybunał Konstytucyjny był zobowiązany prawem do wydania
postanowienia w przedmiocie zwrotu wniosku na które przysługiwało nam zażalenie.
Przekroczył on swoje uprawnienia brutalnie odmawiając nam prawa
do sądu. Dodatkowo został złożony wniosek o wyłączenie części sędziów Trybunału
Konstytucyjnego, który nie został rozpatrzony, mimo że został złożony
w ustawowym terminie i zgodnie z obowiązującą procedurą.
Takie same techniki pozbawienia prawa do sądu są realizowane w Sądzie
Najwyższym opisane w złożonym zawiadomieniu o popełnieniu przestępstwa,
a dotyczącego Marii Tokarskiej z dnia 18 listopada 2008 roku pracownicy Sądu
Najwyższego.
Wbrew twierdzeniom junty urzędniczej powstałej na
bazie struktury państwa totalitarnego gwarantującej bezkarność pewnej grupie
społecznej w Polsce, w tym również sprawcom przestępstw o charakterze
kryminalnym podnoszę zarzut, że Iwona Piotrowska Prokurator Rejonowy w Elblągu
i Zbigniew Więckiewicz Prokurator Okręgowy w Elblągu, mimo posiadanych
informacji wielokrotnie i od wielu lat osobiście wydawali akty prawne, które są
elementem składowym tej przestępczej działalności.. Działając z bezpośrednim
zamiarem wprowadzenia w błąd i zatajenia informacji co do okoliczności
prawnych Marszałka Sejmu, Premiera RP i innych parlamentarzystów, potwierdzili
czynne uczestnictwo w przestępstwie ludobójstwa i zbrodni przeciwko ludzkości.
Korzystali oni z kurateli kryminalnej w Prokuraturze Apelacyjnej w Gdańsku w
osobach Janusza Kaczmarka, Aleksandra Przytuły i Sławomira Górnickiego z
Prokuratury Krajowej.
Od wielu lat nie wykonując swych konstytucyjnych
obowiązków mimo posiadanych informacji i nie zapobiegania kradzieży mienia
wielkiej wartości wpisanego do Rejestru Zabytków Nr. 180 / Archeol. Gdańsk
dnia 15 grudnia 1971 roku i Nr. 93 / a / 93 Elbląg dnia 13 września 1993 roku
w myśl artykułu 21 Konstytucji RP ( Rzeczypospolita Polska chroni własność
i prawo dziedziczenia)
i innych zapisów prawa
powszechnie obowiązującego w Polsce, Unii Europejskiej oraz w cywilizowanym świecie,
są bezpośrednio odpowiedzialni za stosowanie terroru prawno – polityczno
- kryminalnego wobec naszej rodziny.
Tak więc działalność tych rasowych dla swoich
czasów przestępców, wyczerpuje wielokrotnie znamiona przestępstwa określonego
w artykule 6- Ludobójstwo pkt b, c, e, oraz w artykule 7- Zbrodnie przeciwko
ludzkości pkt. e, h, j, k, Rzymskim Statusie Międzynarodowego Trybunału
Karnego sporządzonego w Rzymie dnia 17 lipca 1998 roku. Prezydent
Rzeczypospolitej Polskiej podał że powyższy Statut został przyjęty i obowiązuje
(Dz. U. z dnia 09 maja 2003 roku). Przestępstw popełnionych i określonych w
Kodeksie karnym nie podnoszę, ponieważ jest to prawo międzynarodowe i nadrzędne
. Sprawa ta jest bezsprzecznie sprawą międzynarodową.
Ochrona mojej własności i wolności oraz
zaprowadzenie niezwłocznie właściwej sytuacji prawnej umożliwiającej nam
normalną egzystencję, po tym jak skierowałem skargę do Premiera RP Donalda
Tuska na działalność Zbigniewa Ćwiąkalskiego i
antykonstytucyjnego w działaniu Ministerstwa Sprawiedliwości / Prokuratora
Generalnego, Grzegorza Schetyny Ministra MSWiA i Andrzeja Matejuka Komendanta
Głównego Policji oraz Marka Sawickiego Ministra Rolnictwa i Artura
Ławniczaka Podsekretarza Stanu w Ministerstwie Rolnictwa, a teraz
Macieja Nowickiego Ministra Środowiska jest normalną procedurą niewymagającą
wielomiesięcznych ustaleń mimo że pracownicy Kancelarii Premiera nie życzą
sobie pism adresowanych do Premiera RP.
Nie dziwię się, że mamy do czynienia z przedmiotowym złodziejstwem
już 9 lat, skoro Ministrowie i wysocy urzędnicy, mają problemy z czytaniem ze
zrozumieniem pism w języku urzędowym. Zaufanie i automatyzm do podwładnych to
rzecz naganna zwłaszcza gdy w grę wchodzą drastyczne naruszenia Konstytucji
RP oraz roszczenia z tego tytułu. Niech przykład wyroku Zbigniewa
Ziobry da Wam do myślenia, aby niezwłocznie przepisać Wasz majątek.
Najlepszym dowodem jest fakt że w dniu 31 grudnia 2008 roku odbyłem
bliskie spotkanie z przestępcami zatrudnionymi w Prokuraturze Rejonowej w Elblągu.
Zmuszony celowo do upokorzenia mnie i spotykania policjantów w Prokuraturze, w
stosunku do których złożyłem zawiadomienie. Z uśmiechem na radosnej twarzy
wykonują swoje obowiązki, tak jak gdyby nic się nie stało ponieważ dobrze
wiedzą jaki będzie finał ich sprawy. Dodatkowo zmuszony zostałem przez Annę
Byzdrę, która mnie przesłuchiwała do ujawnienia części szczegółów,
które dotyczą także jej osoby. Jest to niezgodne z prawem powszechnie obowiązującym.
Jestem przekonany że w końcu umożliwi Pan zgodne z obowiązującym prawem złożenie
obszernych i wyczerpujących zeznań i nie będę w jakikolwiek sposób zmuszony
do podobnej sytuacji. Dodatkowo prokurator odmówiła zapisania w zeznaniach, że
Jan Puzio jako Wójt Gminy Elbląg sprowadzał z Niemiec dawnych właścicieli
naszej nieruchomości, którzy są zainteresowani jej odzyskaniem. Pragnę dodać
że dawni właściciele pełnili ważne funkcje w hitlerowskiej rzeszy, ponieważ
właściciel był szefem NSDAP na powiat Elbląg.
Prezentacja siły przez przestępców polega na
wielokrotnym powtarzaniu przez policjantów za każdym razem gdy byłem
bezprawnie zatrzymywany, przesłuchiwany itp. i próby przekonania mnie słowami
cytuję: że nie warto kopać się z koniem, bo to bardzo boli. Dodatkowo
zawsze twierdzili że wykonują polecenia prokuratury. Wyrażam nadzieję, że w
końcu ustali Pan kuratorów kryminalnych Jana Puzio i Grzegorza Nowaczyka.
Złożyłem zawiadomienie do Grzegorza Schetyny Ministra właściwego
w dniu 07 stycznia 2008 roku oraz trzy zawiadomienia w dniu 20 października
2008 roku, a zostałem przesłuchany w dniu 31 grudnia 2008 roku z rażącym
naruszeniem prawa przez osobę, którą ta sprawa dotyczy bezpośrednio. Daty
najlepiej świadczą o łamaniu prawa w naszym przypadku oraz do wiadomych z
wyprzedzeniem rezultatów składanych zawiadomień, co jednoznacznie uzasadnia
tezę bezkarności pewnej grupy społecznej w naszym kraju.
Dodatkowo aktualne wymogi państwa prawa powinny poprzez stosowanie
właściwych procedur zapobiegać takim patologiom. Należy przeprosić i
zaprzestać nas terroryzować postępowaniami sądowymi i organów ścigania.
Nic prostszego. W przypadku braku podstaw skierować sprawę do prokuratury i
zamknąć mnie do więzienia.
Po piśmie Pana Janusza Wojciechowskiego Wiceprzewodniczącego
Komisji Rolnictwa Parlamentu Europejskiego z dnia 08 lipca 2008 roku Zbigniew
Więckiewicz I Ko 326/08 Prokurator Okręgowy w Elblągu odpowiada jak
rasowy przestępca. twierdząc że areszt, akt oskarżenia to nie on i nie
prokuratorzy z Elbląga, tylko sądy “ten w Elblągu i ten w Olsztynie”.
Bardzo starannie opowiada o nieprawidłowościach chcąc zniechęcić do
dalszego zajmowania się sprawą europarlamentarzysty. Skrupulatnie zataja istotę
interpelacji czym narusza zapisy Kodeksu karnego i to wielokrotnie.
W związku z posiadanymi informacjami na temat lokalnej struktury
kryminalnej w Elblągu należy uznać że jest on jednym z głównych filarów
struktury sprawującej kuratelę nad Janem Puzio i Grzegorzem Nowaczykiem.
Wiceprzewodniczący Komisji Rolnictwa Parlamentu Europejskiego Pan
Janusz Wojciechowski uzyskawszy niemerytoryczną odpowiedź na zasadzie listu
towarzysko - pomówieniowego, ponowił interpelację poselską pismem do
Ministra Sprawiedliwości – Prokuratora Generalnego z dnia 17 grudnia 2008
roku syg. 141/12/08/DK.JW swoją interpelację. Mimo posiadanej wiedzy o składanych
zawiadomieniach a dotyczących struktury junty urzędniczej w Polsce,
notorycznie rozsyłanych do kilku prokuratur w całym kraju
Zastępca Dyrektora Biura Ministra Sprawiedliwości pismem BM III
052-3252(5)PR z dnia 31 grudnia 2008 roku ponownie zwróciła się do
Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku o stosowne rozpoznanie i udzieleniu
odpowiedzi mimo, że aktualne prawo tego zabrania.
Naiwnie zakładając, że resort potraktował liczne zawiadomienia
jako skargę, to jego postępowanie jest także sprzeczne z Rozporządzeniem
Rady Ministrów z dnia 08 stycznia 2002 roku w sprawie organizacji przyjmowania
i rozpatrywania skarg i wniosków. Artykuł 11 precyzuje (Skarga dotycząca
określonej osoby nie może być przekazana do rozpoznania tej osobie, ani
osobie wobec której pozostaje ona w stosunku nadrzędności służbowej).
Udzielona odpowiedź AP I Dsa 1/09/Eg z dnia 23
stycznia 2009 roku, na powyższe pismo Aleksandra Przytuły posiada wszelkie
cechy sprawowania kurateli nad lokalną strukturą kryminalną władzy
politycznej i sądowniczej w Elblągu. Trudno zgodzić się z reprezentowaną
tezą że Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Warszawie
reprezentuje Wspólnoty Europejskie i ich prawne interesy przed sądami.
Aleksander Przytuła nawet nie stara się podać podstawy prawnej takiej tezy w
swoim piśmie wiedząc o swej bezkarności. Niewątpliwe jest to novum w prawie
międzynarodowym, gdzie 27 niepodległych krajów przekazuje swoje uprawnienia
pierwszej lepszej agencji w Polsce. Zalecam wykorzystanie tych nadzwyczajnych
uprawnień w sądach na forum międzynarodowym i pozbawienie dopłat rolników w
innych krajach Unii Europejskiej. Będziemy posiadać historyczną przewagę w
rolnictwie dzieląc się kasą. W imieniu tych 27 krajów zawiadomienie składa
jako poszkodowany nie posiadający nawet uprawnień do reprezentowania ARiMR
niepracujący już szeregowy pracownik Leszek Szempliński.
Na podstawie prawnej aktu oskarżenia zarzuca mi się oszustwo w
celu wyłudzenia. W uzasadnieniu opisuje się czyny które mogą być co najwyżej
błędami w prowadzeniu gospodarstwa rolnego skutkujące tylko możliwością
pozbawienia dopłat rolniczych w trybie administracyjnym. Opis czynu nie
odpowiada i koresponduje z postawionymi zarzutami. Niewłaściwa kultura rolna
to nie oszustwo, a błąd w prowadzeniu gospodarstwa rolnego.
Powyższe już uzasadnia że udzielona odpowiedź to zdecydowane i
dokonane z premedytacją przestępstwo wymiaru sprawiedliwości i organów ścigania.
Dodatkowo należy zauważyć że złożone przez nas zawiadomienie o popełnieniu
przestępstwa przez Aleksandra Przytułę z dnia 23 luty 2004 roku/ data
wpływu do Ministra Andrzeja Kalwasa 04 marca 2004 roku było właściwe
i zasadne.
Każdy przestępca zawsze odpowie że nie popełnił przestępstwa,
tak i funkcjonariusz czy bankowiec, nigdy nie odpowie że podnoszone zarzuty miały
miejsce, ponieważ straciłby pracę w związku z brakiem nadzoru.
W przedmiocie skierowanego zawiadomienia do
Macieja Nowickiego Ministra Środowiska spodziewałem się otrzymania
odpowiedzi: “W wyniku przeprowadzonej kontroli Ministerstwo ustaliło odnośnie
skierowanych zarzutów pod adresem Banku Ochrony Środowiska i Narodowego
Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej z tytułu nadzoru że Pańskie
zarzuty o pomijaniu składników majątkowych się potwierdziły. W związku z
powyższym Pan Minister proponuje itd.. a otrzymałem kolejne patologiczne
pisma, mimo że zwróciłem się ze skargą już 28 października 2008 roku. Tak
więc raczono powiadomić polaka - pastucha z Prus Wschodnich w przedmiocie złożonej
skargi i przekazaniu jej w celu zbadania sprawy tamu samemu podmiotowi, którego
skarga dotyczy. Takie działanie jest niezgodne z obowiązującym prawem. Nikt
nie może być sędzią w swojej sprawie i bazować na wynikach udzielonej
odpowiedzi przez stronę..
To Minister Środowiska sprawuję nadzór nad
Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz Bankiem Ochrony
Środowiska, a nie te dwie instytucje nad Ministrem Środowiska.
Należy zauważyć również że Rada Ministrów nie jest władzą
sądowniczą ani sądem, aby znać opinię drugiej strony. Musi tylko ustalić
czy podnoszone zarzuty w skierowanych pismach się potwierdzają lub nie i to właściwy
Minister powinien zdecydować, co zrobić w wyniku przeprowadzonej kontroli.
Powyższa teza odnosi się do członków Rady Ministrów, a będących
w istocie marionetkami dawnych zbrodniarzy totalitarnych w Polsce, pytając się
bezpośrednio sprawców tych przestępstw. Niniejsze zawiadomienie jest tego
najlepszym dowodem.
Brak właściwego nadzoru ograniczającego się do
przeadresowania skarg i powiadamiania sprawców przestępstw oraz działania
wbrew wszelkim normom prawnym państwa prawa, w szczególności Kodeksu postępowania
administracyjnego, Kodeksu karnego, Kodeksu postępowania karnego umożliwia
realizowanie pozorowanych działań prawnych., Dotyczący to powiadamiania osób
lub ich przełożonych o złożonych zawiadomieniach i skargach o popełnieniu
wielu przestępstw przez te osoby lub ich podwładnych
Takie postępowania to bezpośrednie narażenia nas na represje,
utratę życia i zdrowia czego doświadczamy od 9 lat.
Jest to kosztowna działalność i niezgodna z obowiązującą
Konstytucją RP !!!
Pomijanie składników majątkowych w wycenie nieruchomości
będąc stroną w postępowaniu, można porównać do pominięcia trzech kół z
pancernej limuzyny którą jeździ Pan Premier RP.. Jest to w dalszym ciągu
pojazd mechaniczny tylko jednoślad. Zachęcam do przemieszczania się takim
pojazdem zwłaszcza w krajach starej Unii Europejskiej, gdyż wtedy zrozumie Pan
zasadę postępowania na podstawie prawa i w granicach prawa, rozumiejąc również
zasadę pomijania składników majątkowych nieruchomości, a w przypadku Pana
Premiera, pominięcia kół z limuzyny.
Ministerstwo Środowiska ma służyć rolnikom i nie tylko, a nie
przestępcom oraz nie może posiadać uprzedzeń do jakiejkolwiek grupy społecznej
w Polsce oraz ich legalnie działających ustawowych przedstawicieli, okradać
ich z własności, wyrzucać na margines życia społecznego, brać udział w
bezprawnym terrorze policyjno - sądowym.
Kradzież dopłat rolniczych i innych ruchomych środków
finansowych to bezpośrednie represje z tytułu upominania się o swoje należne
nam prawa, które należą się nam jak psu buda..
Ujawniłem defraudację środków Unii Europejskiej. W celu
wywarcia przemocą wymuszenia zaniechań z naszej strony dalszych działań
prawnych efektem czego jest złożona Petycja do Parlamentu Europejskiego Nr.
1248/07 zastosowano zintensyfikowanie bezprawnego terroru policyjno - sądowego.
Jest to element stosowania kurateli nad lokalną strukturą przestępczości
kryminalnej, która od wielu lat stosuje techniki dostarczenia fałszywych dowodów
winy za rzekomo popełnione przestępstwa. W wyniku takiego działania kierowany
jest do sądu akt oskarżenia.
Niestety Ministerstwo Rolnictwa również korzysta z usług
lokalnych przestępców co zostało ostatnio potwierdzone w sądzie w Olsztynie.
Takie fałszywe oskarżenia były realizowane wielokrotnie.
Zawsze po ujawnieniu zmowy, niezgodnego z prawem działania konstytucyjnych
organów państwa powołanych do ochrony wolności i własności Polaków.
Przedstawione w dniu 04 grudnia 2008 roku zarzuty o popełnieniu
przestępstwa z artykułu 77 ustęp 1 Ustawy z dnia 11 marca 2004 roku na
podstawie kryminalnych zeznań pracowników Powiatowego Inspektoratu Weterynarii
w Elblągu w osobach Grzegorza Kleps i Maryli Serafin oraz policyjno -
prokuratorskiej prowokacji jest kontynuacją stosowania terroru kryminalnego jak
za najlepszych czasów państwa totalitarnego. Należy zauważyć że zarzuty te
mnie nie dotyczą, ponieważ moja działalność rolnicza nie spełnia opisanych
w artykule 1 w/w Ustawy wymogów, aby zostać uznana jako działalność
nadzorowana. Od czterech lat nie dostaję należnych dopłat rolniczych, co
skutecznie uniemożliwia mi prowadzenie w ogóle działalności rolniczej, nie mówiąc
o działalności nadzorowanej. Część bydła mi zdechła jak byłem w więzieniu,
a po wyjściu nie stać nas na opłacenie edukacji naszych dzieci. Do dnia złożenia
niniejszej skargi a będącego zawiadomieniem o popełnieniu przestępstwa przez
podległych Ministrowi Rolnictwa pracowników, nie otrzymałem odpowiedzi na
moje pismo z dnia 03 lipca 2008 roku, mimo że policja w Elblągu dwukrotnie
mnie przesłuchiwała. To są metody kryminalizacji władzy, która odpowiada na
pismo, bezprawnymi zarzutami o popełnieniu przestępstwa. .
Takie represje to wynik ujawnienia kradzieży mienia
wielkiej wartości i innych składników majątkowych naszego gospodarstwa
już w 2003 roku i rezultat składania skarg i zawiadomień o popełnieniu wielu
przestępstw o charakterze kryminalnym na naszą szkodę i Skarbu Państwa.
Zasłużona kara za takie postępowanie z nami wcześniej lub później
wszystkich dosięgnie.
Jednocześnie składam wniosek o wyłączenie Biura Postępowania
Przygotowawczego Prokuratury Krajowej i innych które są stroną w
przedmiotowej sprawie. Są one stroną w związku ze złożonymi zawiadomieniami
o popełnieniu licznych przestępstw i z mocy prawa powinny zostać wyłączone
o czym Pana bezpośredni podwładni powinni wiedzieć zwłaszcza w kontekście złożonych
wielu zawiadomień o popełnieniu przestępstw do Pana Marka Staszaka
Prokuratora Krajowego
Serdecznie zachęcam ponownie mając na uwadze moją obszerną
korespondencję do Pana o bardzo poważne i rozważne przeczytanie tego pisma ze
szczególnym zrozumieniem uzasadnienia i załączonych żródeł dowodowych dla
dobra naszej rodziny i instytucji, które ma Pan zaszczyt reprezentować. Jeżeli
nie posiada Pan zdolności do czytania pism adresowanych do Pana w języku
polskim oraz ich właściwego zrozumienia i jest zmuszony do korzystania z
wielokrotnych przestępców zatrudnionych w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów
to niniejszym pragnę poinformować że po opłaceniu kosztów podróży
bardzo chętnie przeczytam wszystkie moje pisma adresowane do Pana i wyjaśnię
zasadę kradzieży mienia wielkiej wartości wpisanego do Rejestru Zabytków
w dowolnym dla Pana terminie.
Niniejsze pismo proszę traktować jako wezwanie przed sądowe w
przedmiocie braku nadzoru nad podległymi funkcjonariuszami publicznymi a
tym samym umożliwianie /współudział/ kradzieży mienia wielkiej wartości
wpisanej do Rejestru Zabytków i innych naruszeń prawa w przedmiotowej sprawie.
Odnosi się to wezwanie również do poprzednio złożonych skarg a mianowicie Zbigniewa
Ćwiąkalskiego Ministra Sprawiedliwości/Prokuratora Generalnego, Marka
Sawickiego Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Grzegorza Schetyny
Ministra MSWiA i Andrzeja Matejuka Komendanta Głównego Policji, Macieja
Nowickiego Ministra Środowiska.
Wezwanie przed sądowe dotyczy również osób niżej
wymienionych i złożonych do Prokuratora Krajowego zawiadomień o popełnieniu
przestępstw przez te osoby:
Ryszarda Kurowskiego, głównego specjalisty w Biurze Ministra
Sprawiedliwości/Prokuratora Generalnego- zawiadomienie z dnia 31 października
2008 roku.
Włodzimierza Kotlickiego, radcy w Kancelarii Prezesa Rady
Ministrów- zawiadomienie z dnia12 listopada 2008 roku.
Marii Tokarskiej, głównego specjalisty w zespole d/s
korespondencji Sądu Najwyższego- zawiadomienia z dnia 18 listopada 2008 roku.
Monikę Rydzak, Naczelnika wydziału skarg i wniosków w Biurze
Ministra Sprawiedliwości- zawiadomienie z dnia 05 grudnia 2008 roku.
Bogusławę Safiejko, specjalistę wydziału skarg i wniosków
w Biurze Ministra Sprawiedliwości- zawiadomienie z dnia 08 grudnia 2008 roku.
Barbarę Malczewską z Biura Postępowania Przygotowawczego
Prokuratury Krajowej- zawiadomienie z dnia 09 grudnia 2008 roku.
Małgorzatę Karwowską, Naczelnika wydziału spraw karnych,
departamentu Sądów Powszechnych Ministerstwa Sprawiedliwości- zawiadomienie z
dnia 10 grudnia 2008 roku.
Jerzego Ziętka, Dyrektor Postępowania Przygotowawczego
Prokuratury Krajowej- zawiadomienie z dnia 29 grudnia 2008 roku.
Janusza Kaczmarka, byłego Prokuratora Apelacyjnego,
Prokuratora Krajowego, Ministra MSWiA- zawiadomienie z dnia 31 grudnia 2008
roku.
Zbigniewa Więckiewicza, Prokuratora Okręgowego w Elblągu-
zawiadomienie z dnia 12 stycznia 2009 roku.
Iwonę Piotrowską, Prokuratora Rejonowego w Elblągu-
zawiadomienia z dnia 14 stycznia 2009 roku.
Marka Zubika, Wicedyrektora Wstępnej Kontroli Skarg
Konstytucyjnych Trybunału Konstytucyjnego zawiadomienie z dnia 20 stycznia 2009
roku.
Stanisława Dąbrowskiego Prezesa Krajowej Rady Sądownictwa-
zawiadomienie z dnia 23 stycznia 2009 roku.
Pawła Misiaka Rzecznika Dyscyplinarnego przy Krajowej Radzie Sądowniczej
– zawiadomienie z dnia 26 stycznia 2009 roku.
Aleksandra Przytuły Zastępcy Prokuratora Apelacyjnego w Gdańsku
– zawiadomienie z dnia 11 luty 2009 roku.
Sławomira Górnickiego Dyrektora Biura Postępowania
Przygotowawczego Prokuratury Krajowej – zawiadomienie z dnia 15 luty 2009
roku.
Anity Knigi – Węźik Prokuratora Rejonowego w Elblągu –
zawiadomienie z dnia 27 luty 2009 roku.
Jestem przekonany że odrzucając wszelkie wcześniejsze
uprzedzenia do kategorii ludzi których po części reprezentuję, spowoduje Pan
właściwe i godne załatwienie tego bolesnego rozdziału naszej polskiej
historii.
Uważam, że stać Pana na załatwienie tej sprawy bez używania w
odpowiedzi potocznego słownictwa resortu, a zawierającego określenia typu:
“gołosłowność”, “brak podstaw prawnych”, “niezadowolenie”,
“bezzasadność”, “trudno oceniać wyroki sądowe”, “niezawisły sąd
który może ocenić wniesiony akt oskarżenia” i innych tego typu zwrotów
slangu urzędniczego.
Zarzut bezprawności postępowań prokuratur i sądów a tym
samym stosowania represji i terroru policyjno-sądowego jest bardzo poważnym
zarzutem i powinien zostać właściwie i zgodnie z obowiązującą zasadą państwa
prawa zbadany i poparty opinią prawną w kwestii odrzucenia lub nie powyższego
zarzutu bezprawności działań zwłaszcza w sytuacji, gdy Minister Sprawiedliwości
jest także Prokuratorem Generalnym posiadając obustronne uprawnienia oraz w
sytuacji gdy interweniują wysocy funkcjonariusze publiczni..A już ponad wszelką
wątpliwość sprawa powinna być rozpoznana przez inną prokuraturę która nie
jest stroną w postępowaniu.
Przebywam już 9 lat w formalnym areszcie domowym, nie z
mojej winy. Ja i moja najbliższa rodzina, żona, dwójka dzieci w wieku
szkolnym jesteśmy od powrotu z emigracji do kraju w 1992 roku dyskryminowani i
okradani regularnie z naszej własności przez funkcjonariuszy publicznych.
Stworzono nam warunki egzystencji urągające
naszej cywilizacji europejskiej aresztując, prześladując i pozbawiając praw
podstawowych. Mimo że posiadamy wielomilionowy majątek to brak nam środków
finansowych na podstawową egzystencję. Rodzinom patologicznym w naszym sąsiedztwie
żyje się o wiele lepiej.
Jest to typowa transformacja kryminalnego systemu sprawowania władzy
z uwzględnieniem możliwości posiadania luksusów przez dawnych decydentów władzy
totalitarnej, ponieważ dawny system tego jednoznacznie zabraniał, którzy
jednak nie zmienili swoich metod prześladowań.
Najlepszym tego dowodem jest to, że jeżeli członek takiej
organizacji kryminalnej wydaje decyzje podatkowe z rażącym naruszeniem prawa w
stosunku do przedstawiciela określonej grupy społecznej, zataja on informacje
w swoich deklaracjach majątkowych, wystawia fikcyjne faktury to dostaje awans
zawodowy i społeczny z Wójta Gminy na członka Zarządu Województwa Warmińsko
- Mazurskiego. Jednoznacznie zwiększa swoje kryminalne oddziaływanie na
innych, a ujawniającego tego typu patologię wtrąca się do więzienia i
okrada z majątku oraz pozbawia bieżących środków finansowych nawet na to,
aby nie mógł udać się do sądu lub wysłać pismo procesowe za
potwierdzeniem odbioru.
Taka sytuacja jest możliwa tylko, gdy posiada się ochronę w
organach ścigania i w sądach.
Powyższa teza jest poparta innymi dowodami, a
mianowicie takimi, że dyspozycyjni sędziowie orzekający lub działający
wbrew Konstytucji RP jak Dorota Ziętara, Mirosław Tułodziecki, Jacek
Pietrzak dostają awanse zawodowe i społeczne. Są to przykłady
funkcjonariusza lekkich obyczajów promowanych wbrew interesom państwa
polskiego. Zasada ta dotyczy również Aleksandra Przytułę z-cę
Prokuratora Apelacyjnego w Gdańsku.
Dotyczy to również policjantów udzielających się systemowo w
sprawie. Dowód - Robert Ćieśliński z KMP w Elblągu prowadził
dochodzenie 3 Ds-549/03 i umorzył sprawę gróźb karalnych z art. 190 K.k, które
zostały w przeciągu kilku lat dokładnie spełnione łącznie z poważnym
uszczerbkiem na zdrowiu (6 miesięcy przebywałem na zwolnieniu lekarskim, żona
została okradziona przez Jana Puzio gdy pracowała w Stowarzyszeniu
Lazarus, córka została dotkliwie pobita, dokonano wielu podpaleń itd.) Przez
niedopełnienie jego obowiązków w 2003 roku i chroniąc tym samym Jana
Puzio wraz z skorumpowaną prokuraturą w Elblągu umożliwił dokonywanie
dalszych przestępstw w stosunku do nas. Niniejsze zawiadomienie jest tego
najlepszym przykładem. Wystarczyło załączyć do akt sprawy dowody z postępowania
egzekucyjnego SR w Elblągu syg. akt 1533/99 i umożliwić nam normalną
egzystencję i ochronić naszą własność przed urzędniczym rabunkiem.
Ustawa o Policji obliguje do takiego działania. Sprawę prowadził
w/w policjant jako starszy posterunkowy, który obecnie jest podkomisarzem. Jest
to wzorcowy przykład patologii, gdzie nikt nikogo nie kontroluje w myśl zasady
“róbta co chceta, bo mamy polityczne przyzwolenie i nakaz eksterminacji tej
rodziny”.
Taka sytuacja jest możliwa ponieważ opisana struktura posiada na
forum międzynarodowym swoją możliwość oddziaływania czy to w Trybunale
Praw Człowieka w Strasburgu gdzie orzeka brat członka byłej organizacji
kryminalnej w Polsce Lech Garlicki, czy w strukturach Komisji
Europejskiej i Parlamencie Europejskim, gdzie dokumenty pisane w języku polskim
są skutecznie manipulowane poprzez zatajanie informacji w tłumaczeniach, w tym
złożonymi Petycjami..
Dlatego wyrażona zasada demokratycznego państwa prawa to fikcja,
ponieważ struktury te skutecznie i realnie oddziałują na najwyższe osoby w
Państwie jak Prezydent RP, Marszałek Sejmu, Premier RP poprzez celowe i
świadome wprowadzanie ich w błąd co do okoliczności prawnych i uniemożliwiają
podejmowanie właściwego działania w celu zapobiegnięciu działań wbrew
obowiązującej Konstytucji RP.
Na powyższe twierdzenia posiadam obszerną dokumentację z
kategorii tzw. twardych dowodów.
Dowody : akta sprawy I Co 1533/99 S.R. w Elblągu,
akta sprawy II K 294/ 05 S.R. w Gdańsku/Południe
akta sprawy II K 671/ 06 S.R. w Olsztynie
akta sprawy X K 562/ 08 S.R. W Elblągu
oraz akta spraw I SA/OL 438/07, I SA/OL 439/07, I SA/OL 440/07
Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie i inne aby nie być gołosłownym
Niniejsze zawiadomienie jest najlepszym
uzasadnieniem skutecznego oszukiwania osób interweniujących w przedmiotowych
sprawach.
Rada Ministrów w tym
resorty Ministra Sprawiedliwości – Prokuratora Generalnego, MSWiA, Ministra
Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Ministra Środowiska i inni byli powiadamiani licznymi
pismami o rażących naruszeniach prawa w Sądzie Rejonowym i Okręgowym w
Olsztynie, Sądzie Rejonowym i Okręgowym w Elblągu, Sądzie Rejonowym i Okręgowym
w Gdańsku, gdzie legalizuje się bezprawie i narusza wyrażone w Konstytucji RP
prawa obywateli do Sądu i inne zapisy tego aktu prawnego.
Celowo z pełną świadomością oraz z naruszeniem wszelkich norm
prawnych prowadzą one ustalone odgórnie według totalitarnego scenariusza określone
postępowanie mające na celu skazanie mnie na karę więzienia. Dodatkowo
naruszają swym działaniem i zaniechaniem działania Traktaty, Umowy oraz
Konwencje, które Polska zobowiązała się przestrzegać.
Junta urzędnicza i instytucje te wydały wyrok śmierci cywilnej
na mnie.
W licznych pismach MSWiA i Policja nie dokonały prawidłowej
analizy prawnej skierowanych zarzutów ograniczając się jedynie do powtarzania
znanych tez na zasadzie głuchego telefonu i powiadamiając osoby ponoszące
prawną odpowiedzialność za kradzież mienia wielkiej wartości wpisanego do
Rejestru Zabytków oraz kierowanie bezpodstawnych aktów oskarżenia stosując
terror policyjny przez organy ścigania. Zmanipulowały liczne zawiadomienia o
popełnieniu przestępstwa spełniające normy prawne zawiadomień o popełnieniu
przestępstwa, a pozbawione właściwego nadzoru podległe instytucje powołane
do ścigania, przeciwdziałania kradzieży, ochrony własności i wolności
obywateli i innych zapisów Konstytucji mają to wszystko za nic.
Takie postępowanie jest sprzeczne z obowiązującym Kodeksem postępowania
karnego i innymi ustawami.
Pomijanie składników majątkowych jest bezwzględnym naruszeniem Konstytucji
w przedmiocie prawa własności. Wychodząc z założenia że wyrocznią w
przedmiocie prawa własności jest prawo naturalne do posiadania, a nie
skorumpowany komornik i kryminalny Sąd w Elblągu, gdzie sędziowie orzekają
bez uprawnień.
Wszyscy powinni już wiedzieć że nastąpiła zmiana w postępowaniach
i orzecznictwie w Sądach w Polsce oraz rozpatrywaniu skarg i wniosków (Rozporządzenie
Prezesa Rady Ministrów w sprawie rozpatrywania skarg i wniosków),
rozpatrywaniu zawiadomień o popełnieniu przestępstw, w wyniku zmiany
Konstytucji RP, zmiany ustrojowej i nowych realiów polityczno - gospodarczych w
Europie.
Niewątpliwe jest to że warcholstwo i pastuchy takie jak ja mogliśmy
powrócić z emigracji, a szlachetni i prawi aparatczycy państwa totalitarnego
(czytaj kryminalnego), mogą wreszcie wyjeżdżać poza obszar odgrodzony od
wolnego świata zasiekami z drutów kolczastych pod napięciem i wieżyczkami z
których się strzela do ludzi aby zabić.
Za to dobrodziejstwo i inne jak posiadanie cywilizowanych rzeczy
ruchomych mam na myśli np. komfortowy samochód, osoby tego typu sowicie odpłacają
prześladowaniami i dyskryminacją za wolność, którą otrzymali w prezencie
od takich rodzin jak nasza i wiele innych.
W otrzymanych licznych odpowiedziach z wielu instytucji legalizuje
się totalne bezprawie zamiast chronić własność i wolności obywateli oraz
przestrzegać prawa wyrażonego w Konstytucji RP i to prokuratorzy otrzymują
wynagrodzenie od Państwa za to, aby tej własności i wolności chronić w całości
i w każdym przypadku wraz z funkcjonariuszami Policji.
Członkowie Rady Ministrów bronią bezpodstawnie sędziów i
prokuratorów, którzy dopuścili się wielu przestępstw na naszą szkodę
poprzez sprawowanie kurateli nad przestępcami działającymi w sądach i
prokuraturach wykonującymi kryminalne zamówienia pozbawiając mnie wolności,
własności i w konsekwencji realizując przestępstwo opisane w art. 282
Kodeksu karnego, a polegające na zaniechaniu prowadzenia działalności
gospodarczej.
Zatajają informacje mające charakter prawny i nie dopełniają
swoich ustawowych obowiązków, celowo wprowadzając w błąd obywateli stosując
wyrafinowaną formę manipulacji. Umożliwiają tym samym dalsze popełnianie
przestępstw oraz oczywistą bezkarność pewnej grupy społecznej sprawującej
realną i bezprawną władzę w kraju, co również zarzucam Iwonie
Piotrowskiej, Zbigniewowi Więckiewiczowi i Anicie Knidze - Węźik z
prokuratur w Elblągu oraz Aleksandrowi Przytule z prokuratury w Gdańsk,
Januszowi Kaczmarkowi byłemu Ministrowi, Sławomirowi Górnickiemu Dyrektorowi
Biura Postępowania Przygotowawczego Prokuratury Krajowej.
W wyniku zmian w państwo prawa, a co za tym idzie wyrażonej
zasadzie postępowania na podstawie prawa i w granicach prawa dotyczącej w
szczególności wymiaru sprawiedliwości oraz trójpodziału władzy, kolejne
otrzymane pismo jest kolejny raz z rzędu uważane za bezpodstawne i gołosłowne,
ograniczające sie do pójścia w zaparte nie licząc się z konsekwencjami
takiego bezprawia i anty konstytucyjności władzy sądowniczej.. Niewątpliwe
jest to kontynuacja faszyzmu i totalitaryzmu w stosunku do naszej rodziny.
Wyrażam nadzieję, że zakończy Pan niezwłocznie ten niechlubny
okras prześladowań po moim powrocie do kraju i nie zleci Pan rozpoznania tego
pisma przez osobę będącą stroną w tym konflikcie z dawnymi strukturami państwa
totalitarnego w Polsce i ważnymi funkcjonariuszami wolnego państwa prawa, do
których zaliczam również Pana..
A jeżeli nie może Pan tego wykonać, to proszę o osobiste
ustosunkowanie się w przedmiocie naruszania norm konstytucyjnych i jednoznaczną
odpowiedź, abym mógł stosować prawo naturalne ochrony naszej własności,
wolności, godności, ponieważ podlegli urzędnicy są eunuchami prawa w
szambie bezprawia.
Nie oczekuję pomocy, bo nie jestem żebrakiem, a osobą okradaną
z udziałem konstytucyjnych organów państwa powołanych do ochrony własności,
tej prywatnej i tej publicznej.
Dodatkowo zostałem wielokrotnie aresztowany i to bezpodstawnie,
ponieważ składałem wnioski o wyłączenie stronniczych sędziów i asesorów,
a skorumpowani policjanci z Elbląga informują sądy, że się ukrywam, gdy
tymczasem wypasam od wielu lat bydło na terenie mojego gospodarstwa rolnego.
Za tę czynność grozi mi do ośmiu lat więzienia, a za to, że
wziąłem kredyt pod zastaw mojego gospodarstwa które wielokrotnie przewyższa
wartość zaciągniętego kredytu. Zostałem skazany mimo że Polska podpisała
Konwencję o zaniechaniu karaniu za długi. Dodatkowo należy uwzględnić że
czyn ten nie podlega karze nawet gdyby został popełniony umyślnie ponieważ
paragraf 3 tego artykułu wyklucza karanie w przypadku zaspokojenia roszczeń.
Zresztą takie procesy były modne w latach powojennych i nie
spodziewałem się że wrócą z nowym pokoleniem potomków dawnych zbrodniarzy
totalitarnych. Polegają one na powoływaniu tylko świadków oskarżenia. W
przypadku stawiania świadkom pytań dotyczących przedmiotowej sprawy ujawniających
bezprawności postępowań są one regularnie uchylane przez sędziego jako nie
zasadne.
Takie procesy karne nie należą do takich rzadkości jak myślałem,
a są wręcz standardem kryminalno - politycznych wyroków w III
Rzeczypospolitej i w dodatku w różnych geograficznie sądach.
Kto tutaj poniósł szkodę? Mam nadzieję że Pan osobiście
odpowie na to pytanie, ponieważ czekają i doczekać się nie mogą
parlamentarzyści i urzędujący Prezydent RP, którzy zwrócili się do
Ministra w mojej sprawie i nie otrzymali do dnia dzisiejszego odpowiedzi.
Ja mogę Panu tylko subiektywnie podpowiedzieć, że kradnie mi się
nie tylko składniki majątkowe naszego gospodarstwa rodzinnego pominięte w
opisie i oszacowaniu nieruchomości którego wartość oceniam na 5-6 milionów
złotych a które zostało zlicytowane za kwotę ok. 170 tys. złotych. Kradnie
mi się również dopłaty z Unii Europejskiej tytułem prowadzenia gospodarstwa
ekologicznego na kwotę ok. 200 tyś. złotych, okrada się również moją żonę
z bieżącej pensji.
Jest to pospolite złodziejstwo w wykonaniu kryminalnych struktur
dawnego państwa totalitarnego jak w latach 50-tych. A ponieważ skarżąc się,
ujawniam mechanizmy kryminalnych struktur czym prędzej wysyła się mnie do więzienia.
Pragnę podnieść również bezprawność działań innych
uczestników postępowania egzekucyjnego. Agencja Nieruchomości Rolnych, która
sprzedała mi grunty rolne zawyżając wartość o 50%, wymusiła zawarcie umowy
kredytowej, wyłudziła od sądu w Elblągu wyrok o spłatę zadłużenia
poprzez podanie fałszywego adresu i pozbawienie nas możliwości obrony naszych
podstawowych praw do sądu. Ponadto Gmina Elbląg, również uczestnik tej
haniebnej egzekucji zgodnie z postanowieniem Samorządowego Kolegium Odwoławczego
w Elblągu wydawała decyzje podatkowe z rażącym naruszeniem prawa. Uwzględnić
należy, że wydawał je jedyny uczestnik licytacji reprezentujący swoje i
Gminy interesy - Jan Puzio Wice wójt gminy Elbląg.
Należy zauważyć że w/w w swym piśmie nie podaje podstawy
prawnej swego twierdzenia jakoby Ministerstwo Środowiska nie mogło wszcząć
postępowania lub przekazać w/g właściwości do Prokuratury Krajowej celem
powiadomienia o zaistniałych nieprawidłowościach. i wszczęcia postępowania.
Jest to standardem postępowań nawet u ludów prymitywnych. W Polsce to
fundamentalne prawo nie istnieje.
W/w nawet nie stara się wskazać takiego dokumentu, który
uprawnia do pomijania składników majątkowych będącym zastawem bankowym.
Takie postępowanie było dopuszczalne w poprzedniej epoce, ponieważ
proletariat reprezentował interesy wszystkich obywateli i decydował za nich co
dla każdego jest właściwe. Dla mnie i mojej rodziny zarezerwowano obozy śmierci,
strzał w tył głowy, emigrację i prześladowania trwające do dnia
dzisiejszego.
W postępowaniu represyjnym sądów Rejonowego, Okręgowego i
Apelacyjnego Białystok Janusz Leszek Dubij Sędzia Sądu Apelacyjnego w
Białymstoku, twierdzi, że pokrzywdzonym jest ARiMR i przeczy sam sobie,
ponieważ wcześniej wskazał jako pokrzywdzonego Wspólnotę Europejską. Należy
ponownie zauważyć, że agencja płatnicza środków Unii Europejskiej nie jest
właścicielem tych funduszy europejskich. Dodatkowo należy zauważyć że do
dnia dzisiejszego nikt nie powiadomił pokrzywdzonych, mimo że zwracałem się
o to wielokrotnie.
To jawna kpina z obowiązującego prawa międzynarodowego i stanowi
działanie w myśl poprzedniej epoki stosowania prawa w Sądach według woli
decydentów, w tym konkretnym przypadku członka zarządu Urzędu Marszałkowskiego
wielokrotnego przestępcy niejakiego Grzegorza Nowaczyka i jego kompana w
wystawieniu faktur za fikcyjne prace remontowe również wielokrotnego przestępcy
członka zarządu Gminy Elbląg niejakiego Jana Puzio i ich politycznych
stróży.
Wybitnym osiągnięciem cywilizacji i realizowaniem rządowych
dyrektyw tzw. taniego państwa jest to że Wiceprezes Sądu Apelacyjnego w Białymstoku
występuje jako jeden w trzech postaciach co niewątpliwie ogranicza fundusze
wymiaru sprawiedliwości. Po pierwsze jako obrońca sędziów co do których
zostało złożone zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, po drugie jako
zobligowany do udowodnienia winy w/w sędziom czyli oskarżyciel, po trzecie
wreszcie jako sędzia oczywiście również w swojej sprawie.
Stanowisko jest jednoznaczne, że należy skazać Rafała Gawrońskiego
na karę więzienia nawet gdy akt oskarżenia nie spełnia wymogów
formalnych i prawnych.
Dowód: pisma Wiceprzewodniczącego Komisji Rolnictwa Parlamentu
Europejskiego Pana Janusza Wojciechowskiego.
Przecież już tego dokonano w Sądzie w Gdańsku. W Olsztynie jest
niestety identycznie jak w Gdańsku, gdzie pozbawiono mnie możliwości obrony i
prawa do sądu. Zapomniał o tych drobiazgach wspomnieć Wiceprezes i o nic nie
znaczącym incydencie zakazu powoływania świadków obrony i odrzucania wniosków
dowodowych, aby w wyroku zawrzeć formułkę, że oskarżony nie przedstawił żadnych
dowodów na poparcie swoich twierdzeń, wnioski które składa mają za cel
przedłużenie postępowania sądowego co również podlega sankcjom stosowania
aresztu na zasadzie utrudniania postępowania sądowego. Jak można przedstawiać
dowody skoro wnioski są odrzucane, rozpatrywane przez osoby nieuprawnione lub
według wzorca Sądu Apelacyjnego w Białymstoku załatwiane zgodnie z zasadą
trzy w jednym.
Jest jeszcze jedna zasada, że po złożeniu wniosku o wyłączenie
Sędziów lub ich powinowatych którzy byli członkami organizacji kryminalnej Służby
Bezpieczeństwa w Polsce wędruje się prosto do Zakładu Karnego. Doświadczyłem
tego upokarzającego zjawiska dwukrotnie i nie wychodzi się z Zakładu Karnego
nawet, gdy udowodni się ponad wszelką wątpliwość że sędziowie wydający
orzeczenia i postanowienia nie zaglądali do akt sprawy karnej zagrożonej karą
do ośmiu lat więzienia.
Akta zmieniają swoją zawartość w zależności od potrzeb.
Nasuwa się zatem pytanie na jakiej podstawie prawnej Wiceprezesi Sądów w
Olsztynie i Białymstoku opierają swe twierdzenia, że karty nr. 396 i 397
zostały wszyte omyłkowo skoro ujawnienie przestępstwa podczas rozprawy w dniu
27 lutego 2008 roku do dnia dzisiejszego nie dało odpowiedzi kto dokonał tej
omyłki, czy była to omyłka, i dlaczego sędziowie nie zaglądali do akt
sprawy co niewątpliwie wyeliminowałoby z obiegu prawnego nieprawidłowości w
związku z tym, że w aktach sprawy karnej znajdowały się dokumenty, które
tej sprawy nie dotyczyły i co się stało z dokumentami, które tam się
znajdowały. Nie wydano w tej sprawie wyroku, do tego służą sądy w Polsce a
nie do wydawania opinii prezesa sądu. Opinie może On sobie wydawać pod
sklepem z alkoholem.
Dodatkowo nikt nie wyjaśnił skąd się wzięły rozliczne
numeracje składanych wniosków oraz diametralnie różniące się pieczątki składanych
wniosków co niewątpliwie świadczy o manipulacji zawartością akt sprawy
karnej. Trzej Prezesi Sądów różnych instancji nie odnaleźli w Sądzie osoby
która dokonywała manipulacją zawartością akt sprawy karnej, na czyje
zlecenie i w jakim celu oraz oczywiście osoba ta nie została ukarana.
Najwyraźniej w Polsce według powyższego urzędnika w pełni
udokumentowany zarzut nie zaglądania do akt sprawy nie jest oczywistą i rażącą
obrazą przepisów prawa, jak i uchybienia godności sprawowanego urzędu sędziego,
a jedynie faktem niezadowolenia.
Zalecam poddaniu się badaniom lekarza psychiatry
mając powyższe na uwadze. Ja jestem badany regularnie co sześć miesięcy
przez lekarzy z Gdańska, Elbląga i Olsztyna z powodu nakazów sądowych.
Jestem przekonany że lekarze chętnie pomogą zrozumieć niektórym
prokuratorom i sędziom co to znaczy własność, prześladowanie, dręczenie i
inne totalitarne metody zwalczania oponentów upominających się o swoje prawa.
To postępowanie dyscyplinarne ma wykazać powyższy
zarzut, a nie może polegać na tym, że przestępca w trzech osobach: oskarżyciela,
obrońcy, sędziego, który w imieniu Ministra Sprawiedliwości/Prokuratora
Generalnego Zbigniewa Ćwiąkalskiego stronniczo ocenia fakty, bo sam
jest sędzią chroniącym innych sędziów przed postępowaniem dyscyplinarnym,
którego rezultat zna z wyprzedzeniem. W ten prosty sposób można popełniać
przestępstwa polityczne pozostając całkowicie bezkarnym. Jest to
zaprzeczeniem fundamentalnej zasady państwa prawa i równości wobec prawa.
Pragnę zauważyć że pismo imiennie adresowane do Ministra
Sprawiedliwości/Prokuratora Generalnego w sposób naruszający wszelkie normy
prawne jest ukryte przed Zbigniewem Ćwiąkalskim, ponieważ w/w osobnik
odpisując nie powołuje się na kwestie dyspozycji swojego zwierzchnika. W tym
stanie rzeczy naraża on inną osobę na poważne roszczenia cywilno - karne w
związku z zaniechaniami władzy. Ten sam zarzut podnoszę w stosunku do Pana,
Prokuratora Krajowego.
Taka sytuacja jest możliwa nie tylko w ustroju totalitarnym,
ponieważ, jak On to ujął, moje niezadowolenie i składanie skarg dyscyplinuje
się z urzędu poprzez skazywanie bez podstawy prawnej i bezzasadnych wielomiesięcznych
aresztach.
A postępowania w tak prostych sprawach jak manipulacja zawartością
akt sprawy poprzez wpinanie i usuwanie zawartości akt sprawy karnej wymaga
decyzji prezesów sądów trzech instancji rejonowego, okręgowego,
apelacyjnego, którzy osobiście prowadzą dochodzenie lub korzystają z usług
przestępców bazując na ich wyjaśnieniach.
Dodatkowo jest mi cywilizacyjnie obce, aby sędzia i prezes sądu
prowadził postępowanie w swojej sprawie.
Mając na uwadze innego uczestnika tej kryminalnej egzekucji z
nieruchomości, powiadomiłem Prezesa ANR w Warszawie pismem o zorganizowanej
kradzieży mienia wielkiej wartości wpisanego do Rejestru Zabytków. Kradzież
polega na pomijaniu w postępowaniu egzekucyjnym składników majątkowych, co
jest kradzieżą dokonywaną na zlecenie mojego sąsiada, wicewójta gminy Elbląg
Jana Puzio. Jest on członkiem ogólnokrajowej struktury przestępczej
dawnego państwa totalitarnego, która przyjęła za cel czerpanie zysków w
formie wymuszeń określonych w art. 282 Kodeksu karnego i innych.
Członkowie tej struktury przestępczej korzystają z kurateli
organów ścigania, a w końcowym efekcie z kurateli dyspozycyjnych sędziów których
stosunkowo łatwo zidentyfikować, jak na przykład Mirosław Tułodziecki SSR
w Elblągu Dowód: akta sprawy IC 277/04. Wykonuje on orzeczenia sądowe w Sądzie
Okręgowym w Elblągu, nie mając do tego delegacji w interesie w/w grup przestępczych.
Taka sytuacja jest możliwa ponieważ nad nim czuwał i sprawował kuratelę sam
lokalny szef i były prokurator stanu wojennego Jacek Pietrzak, obecnie
SSA w Gdańsku i jego kolega po fachu, wielokrotny przestępca niejaki Janusz
Kaczmarek były prokurator apelacyjny z Gdańska i ostatnio były szef MSWiA.
Nad takimi lokalnymi strukturami kuratelę sprawują pracownicy
Ministerstwa Sprawiedliwości- Biura Ministra Wydział Skarg i Wniosków oraz
inni pracownicy resortu. Wydają oni fałszywe delegacje podrabiając podpisy
Ministrów lub osób upoważnionych do wydawania uprawnień. Także Kolegium Sędziów
upoważnione do wydawania czasowych delegacji wydaje je w sposób rażąco
naruszający porządek demokratycznego państwa prawa, co w konsekwencji
skutkuje nieważnością takich delegacji.
Jest to struktura kryminalna na bazie dawnego państwa
totalitarnego i jest ona pozbawiona kontroli ponieważ wydziały wizytacji w Sądach
oraz Krajowa Rada Sądownicza (dowód: wnioski i postępowanie o zaprowadzenie właściwej
sytuacji prawnej) są w większości przypadków organami legalizującymi
totalne bezprawie
dowód: postępowanie z wniosku i zawiadomienia o popełnieniu
przestępstwa w stosunku do Sędziów Sądów Rejonowego i Okręgowego w
Olsztynie.
Sędziom tym udowodniono ponad wszelką wątpliwość, że
wydają postanowienia i orzeczenia w tym o zastosowaniu aresztu tymczasowego i
jego przedłużeniu oraz rozpatrzeniu zaskarżenia, że nie zaglądając do akt
sprawy wydają postanowienia i wykonują stricte polecenia osób trzecich w
interesie członka zarządu woj. Warmińsko - Mazurskiego Grzegorza Nowaczyka
i wicewójta Gminy Elbląg Jana Puzio. Dlatego należy przyjąć tezę
porwań ludzi w celach określonych w art. 282 Kodeksu .karnego a mianowicie
zaprzestania działalności gospodarczej i w konsekwencji wymuszonych bankructw.
Szefów centralnej struktury kryminalnej sądzi się obecnie w Sądzie
Okręgowym w Warszawie z oskarżenia IPN. To tylko część tej struktury
kryminalnej.
Bazując na tzw. twardych dowodach w formie pisanej i dokumentach sądowych
dla przeciętnie rozumnego i znającego zapisy Konstytucji RP funkcjonariusza RP
nie będzie trudne zidentyfikowanie pozostałych członków tej lokalnej
struktury kryminalne orzekającej wbrew Konstytucji RP, ponieważ dla nich akty
prawne służą tylko do zalegalizowania ich bezprawia.
W tej konkretnej stosunkowo prostej sprawie należy zauważyć, że
Konstytucja RP oraz inne akty prawne gwarantują obywatelom Polski i Unii
Europejskiej ochronę i poszanowanie prawa własności w całości, a nie w
wyodrębnionej części według uprawnień skorumpowanych urzędników i
funkcjonariuszy publicznych.
Taka sytuacja byłaby możliwa gdyby instytucje publiczne wyznaczały
granice co jest własnością za którą ma zapłacić nabywca w zmowie z innymi
skorumpowanymi przestępcami - urzędnikami czytaj sędziami a jaką część
nieruchomości należy celowo pominąć, aby nabywca mógł ją nabyć za środki
pochodzące z przestępstwa polegającego na wystawianiu fikcyjnych faktur i
zataić ten fakt w deklaracji majątkowej.
Wszystkie akty prawne gwarantują ochronę prawną całości
posiadanego mienia a obowiązkiem organów ścigania jest ochrona jej ochrona, a
nie tylko wyznaczonej części, nawet gdy są to sędziowie i prokuratorzy którzy
celowo uszczuplają składniki majątkowe i mylą pojęcie niezawisłości sędziów
i prokuratorów z tym że jest zabronione orzekać wbrew zapisom Konstytucji RP
i innych aktów prawnych. Jest to niestety pospolite przestępstwo.
Dzięki opisanym po części tylko mechanizmom bezkarności sędziów
i prokuratorów taka sytuacja w Polsce jest możliwa.
Od wielu lat jestem okradany z nich na zlecenie lokalnej struktury
kryminalnej dawnego państwa totalitarnego umiejscowionej we władzy samorządowej,
sądowniczej, wykonawczej w celu przejęcia mojej własności i znajdujących się
na terenie naszego gospodarstwa obiektów wczesnośredniowiecznych wpisanych do Rejestru
Zabytków pod numerami 180/Archeol. Gdańsk 15 grudnia 1971 roku, 93/a/93 Elbląg
13 września 1993 roku.
Pozbawienie nas dopłat ma fundamentalne znaczenie w
przedmiocie zwrotu zaciągniętych wcześniej zobowiązań finansowych pod
zastaw naszego gospodarstwa. Zadłużenie wynikło m.in. ze sprzedaży gruntów
przez ówczesną AWRSP w Elblągu, która to agencja zawyżyła niezgodnie z
obowiązującym prawem wartość o 50 % (pięćdziesiąt procent) sprzedawanych
nam gruntów na powiększenie naszego istniejącego już gospodarstwa rolnego.
Zgodnie z obowiązującym prawem działki wpisane do Rejestru
Zabytków obniża się o 50 % wartości nominalnej. Innymi słowy mówiąc AWRSP
sprzedając nieruchomości w 1993 roku niezgodnie z prawem zawyżyła nam wartość
sprzedawanych gruntów o 50 %. Posiadając środki finansowe w tym okresie
nie stanowiło to dla nas zbędnego wydatku aby część działek wykupić i zapłacić
za nie w całości bez zobowiązań hipotecznych.
W 1996 roku zwróciłem się do AWRSP o rozłożenie naszej należności
zgodnie z obowiązującym prawem i wydłużenie spłat. Pismem z dnia 11 marca
1996 roku SGZ-4200/21/96 AWRSP OT w Elblągu poinformowała mnie że rozpatrzy
pozytywnie nasz wniosek o restrukturyzację zadłużenia, o ile uzyskam kredyt
komercyjny. Takie postępowanie jest niezgodne z art. 385 (niedozwolone
postanowienia umowne) par. 7 Kodeksu cywilnego.
W dniu 18.grudnia 1998 roku Agencja wyłudziła wyrok nakazujący
spłaty zadłużenia od Sądu w Elblągu bez naszej wiedzy podając inny adres
do korespondencji niż adres naszego zamieszkania i naszego gospodarstwa rolnego
syg. akt. IC 307/98.
Dodatkowo należy zauważyć że podnoszona kwota niesłusznie zasądzona
została zawyżona o 50% jest po prostu wyłudzeniem niezgodnie z obowiązującym
prawem nienależnych środków finansowych.
W wyniku prowadzonego postępowania egzekucyjnego z udziałem, BOŚ,
Urzędem Gminy Elbląg( wydawanie decyzji podatkowych z rażącym naruszeniem
prawa stwierdzone przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Elblągu), ANR do
licytacji przystąpił jako jedyny, nasz sąsiad wice Wójt Gminy Elbląg Jan
Puzio, który te decyzje wydawał.
Trwające postępowanie egzekucyjne umożliwiało spłatę zadłużenia
ponieważ rolnicy otrzymywali dopłaty rolnicze. W 2004 roku gdy okazało się
że będę otrzymywał dopłaty Rada Sołecka i Jan Puzio powiadomili
ARiMR że posiadam chwasty na moich gruntach.
Zostałem bezprawnie oskarżony o wyłudzenie dopłat rolniczych w
wyniku przeprowadzonej kontroli w naszym gospodarstwie.
Mimo że w deklaracji o przyznanie dopłat podpisuję
oświadczenie o skutkach wynikających z
art. 297 par. 1 Kodeksu karnego to ja zostałem oskarżony z art.
286 par. 1 Kodeksu karnego!!!!!!!!!!!!
Od tego czasu wartość niewypłaconych dopłat
wynosi:
za rok 2005 – 42 315,70
za rok 2006 – 42 315,70
za rok 2007 – 37 227,60
za rok 2008 – 37 227,60
w sumie 159 086,6 złotych z tytułu realizacji planu rolno - środowiskowego
SO2a01 i SO2b01,
za rok 2005 kwota około 37 000,
za rok 2007 kwota około 37 000,
za rok 2008 kwota około 37 000,
w sumie około 111 000 złotych z tytułu dopłat bezpośrednich.
To stanowi wielkość należnych nam dopłat około 270 086,6 złotych
na dzień dzisiejszy.
Gwoli przypomnienia Jan Puzio wylicytował nasze
gospodarstwo za kwotę 160 000 złotych. Tak niska kwota jest wynikiem
pomijania składników majątkowych wchodzących w skład naszego gospodarstwa
rolnego.
Odmówienie nam dopłat rolniczych zostało podyktowane elementami
celowego bankructwa, co jest szczególnie i zdecydowanie ścigane w Unii
Europejskiej tylko nie w Polsce, ponieważ u nas można wszystko sobie załatwić
w rzekomym majestacie prawa zwłaszcza gdy się jest urzędnikiem.
Uzasadnienie odmowy przyznania dopłat jest zawsze stwierdzone
przez ARiMR na podstawie przeprowadzonej z naruszeniem prawa kontroli. Zazwyczaj
odbywają się one podczas mojej nieobecności. Stwierdzają one że nie spełniam
warunków dobrej kultury rolnej.
Trudno mi się z tym zgodzić posiadam cztery kontrole, które nie
wykazały żadnych uchybień jednostki certyfikującej Unii Europejskiej oraz certyfikat
gospodarstwa ekologicznego. Jeden egzemplarz takiej kontroli jest zawsze
przesyłany do ARiMR. Warunkiem ubiegania się o dopłaty tzw. ekologiczne jest
spełnienie warunków dobrej kultury rolnej. Wymagania te muszą spełniać o
wiele surowsze standardy zgodnie z Rozporządzeniem Rady ( WE ) Nr. 2092.92 z
1804 (99), aniżeli warunki dobrej kultury rolnej
Tak więc działanie ARiMR posiada cechy i znamiona stosowania
uznaniowości w stosunku do nas. Takie działanie jest zabronione Traktatem
Akcesyjnym.
Dwukrotnie zwracałem się do kolejnych Ministrów Rolnictwa pismem
z dnia 26 lipca 2006 roku do Andrzeja Leppera, pismem z dnia 20 października
2008 roku do Marka Sawickiego oraz pismem z dnia 09 września 2009 roku
do Prezesa ANR.
Hubert Kiszkurno w imieniu Agencji
Nieruchomości Rolnych celowo nie dokonał czynności kontrolnych, aby można
było zalegalizować tą kradzież mienia wielkiej wartości wpisanej do
Rejestru Zabytków. Celowo przekroczył ustawowy termin rozpoznania sprawy aby
umożliwić dokonywanie dalszych przestępstw w wymiarze sprawiedliwości
doprowadzając wraz z innymi funkcjonariuszami publicznymi naszą rodzinę do śmierci
cywilnej. Dodatkowo nie powiadomił z urzędu organów ścigania o popełnieniu
przestępstwa i dokonanych nieprawidłowościach oraz łamaniu prawa przez
pracowników ANR.
Polegało ono na niezgodnym z obowiązującym prawem zawyżeniu
wartości sprzedawanej nam nieruchomości rolnej o 50 %, a tym samym bezprawnym
uczestnictwie w postępowaniu egzekucyjnym na mocy wyłudzonego od Sądu w Elblągu
postanowienia poprzez wskazanie fałszywego adresu miejsca zamieszkania i uniemożliwienie
nam uczestnictwa w tym postępowaniu sądowym.
Należy również uwzględnić to, że ANR zmusiła
mnie wbrew artykułowi 385 (niedozwolone postanowienia umowne) par.7 K.c. do
zaciągnięcia kredytu mimo że mogłem korzystać z praw osadnika po
wieloletnim pobycie na wygnaniu z powodów politycznych -dowód: pismo dyrektora
ówczesnej AWRSP w Elblągu.
Takie bezprawne celowe zmuszanie właścicieli nieruchomości
nabytych od ANR do zaciągania zobowiązań kredytowych i późniejszych
bankructw w wyniku niezgodnej z prawem działalności banków w Polsce, a
polegającej na celowym zadłużaniu i doprowadzania do bankructw właścicieli
tych nieruchomości zostało udowodnione podczas spotkania w dniu 09 września
2008 roku z Prezesem ANR i innymi osobami biorącymi udział w spotkaniu, gdzie
próbowano zmusić Pana Ireneusza Marczyka do takiego działania. Następnie
wykupuje się nieruchomość przez określonych i z góry zaplanowanych nabywców
będących w zmowie kryminalnej. W sprawie Pana Marczyka, tak samo jak w
moim przypadku, jest to jego sąsiad, były minister Ciesielski
zamieszany m. in. w sprawę Romana Kluski, przedsiębiorcy.
Tak wiec przez okres blisko 12 lat metody Agencji Nieruchomości
Rolnych w zadłużaniu i celowych bankructw są realizowane, a kolejne ekipy
rządowe poprzez brak właściwego nadzoru umożliwiają konstytucjonalnym
organom państwa działać antykonstytucyjnie w interesie zbrodniarzy
totalitarnych i ich potomków oraz innych tego rodzaju kanalii.
Należy zauważyć, że antykonstytucyjne prawo dotyczące prawa
pierwokupu przez ANR, zostało uchwalone w tym konkretnym celu przez kryminalne
lobby w Sejmie RP.
Jako były konsultant Sejmowej Komisji Rolnictwa, który ujawnił
wprowadzenie zapisu do Ustawy o Wyścigach Konnych umożliwiających pranie
brudnych pieniędzy na długo przed aferą Rywina posiadam odpowiednią wiedzę
na ten temat.
Niestety od wielu lat wymiar sprawiedliwości i organy ścigania
boją się jak ognia ujawnienia mechanizmów kryminalizacji władzy w Polsce,
ponieważ sami mogą być świadomie lub nieświadomie zamieszani.
Jestem świadom mojego zagrożenia i spodziewam się kolejnego
kryminalnego działania w postaci aresztowań i prześladowań ze strony tej
struktury przestępczej - bezkarnej jak na razie.
Aby uniknąć zwrotów slangu resortowego zalecam kopie następujących
dokumentów potwierdzające jednoznaczne zarzuty kradzieży mienia wielkiej
wartości wpisanej do Rejestru Zabytków i innych poważnych naruszeń prawa.
-kopie wpisów do Rejestru Zabytków
-kopia opisu i oszacowania nieruchomości (SR Elbląg syg. akt I Co
1533/99)
-pominięte składniki nieruchomości (SR Elbląg syg. akt I Co
1533/99)
-dowód na zmowę uczestników postępowania egzekucyjnego w
postaci kopi pisma sądowego z dnia (SR Elbląg syg. akt I Co 1533/99)
-kopia aktu oskarżenia z Sądu w Gdańsku wniesionego po
ujawnieniu zmowy w postępowaniu egzekucyjnym (SR Gdańsk/Południe syg. akt II
K 294/05)
-kopia wniosku o umorzenie postępowania z powodu braku podstaw
oskarżenia (SR Gdańsk/Południe II K 294/05)
-kopia postanowienia o zastosowaniu aresztu tymczasowego (SR Gdańsk/Południe
II K 294/05)
-kopia postanowienia Sądu Okręgowego w Gdańsku o uchyleniu
aresztu
-kopia uzasadnienia wyroku (SR Gdańsk/Południe II K 294/05)
-kopia decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Elblągu w
sprawie wydawanych decyzji podatkowych wydawanych przez jedynego nabywcę a
jednocześnie stronę w postępowaniu
-kopia z przesłuchania wójta gminy Elbląg Grzegorza Nowaczyka
potwierdzającego że nie dopełniają swoich obowiązków i nie sprawdzają
wydawanych decyzji podatkowych
-kopia z umorzenia śledztwa w sprawie wydawania decyzji
podatkowych z rażącym naruszeniem prawa
-kopia wniesionego po ujawnieniu wydawania z rażącym naruszeniem
prawa decyzji podatkowych aktu oskarżenia o wyłudzenie dopłat rolniczych (SR
Olsztyn II K 671/06)
-kopia wniosku o umorzenie postępowania z powodu oczywistego braku
podstaw oskarżenia (SR Olsztyn II K 671/06)
-kopia postanowienia o zastosowaniu aresztu tymczasowego (SR
Olsztyn II K 671/06)
-kopia pisma Pana Jana Olszewskiego doradcy Prezydenta RP, brak
odpowiedzi na to pismo
-kopia pisma Pana Janusza Wojciechowskiego Wice Przewodniczącego
Komisji Rolnictwa Parlamentu Europejskiego, brak odpowiedzi na to pismo mimo
prawnego dwutygodniowego terminu
-kopia certyfikatu Wspólnoty Europejskiej o posiadaniu i
prowadzeniu gospodarstwa ekologicznego, certyfikat otrzymuje się po trzech
pozytywnych kontrolach na terenie gospodarstwa jednostki certyfikującej
posiadającej uprawnienia Unii Europejskiej, mimo takiego certyfikatu nie
otrzymuję dopłat rolniczych do dnia dzisiejszego
-kopie zawiadomień o popełnieniu przestępstwa przez sędziów Sądów
Rejonowego i Okręgowego w Olsztynie oraz wiceprezesa Sądu Apelacyjnego w Białymstoku
-kopia pisma z Biura Ministra Sprawiedliwości (BM III
-051-5547/08/R)
-kopia skargi do Pana Premiera RP na działalność Ministra
Sprawiedliwości
-kopia pisma do Pana Ministra Rolnictwa
-kopia pisma do Pana Ministra MSWiA
-kopia pisma do Pana Ministra Ochrony Środowiska
-kopia artykułu prasowego o braku delegacji do sądzenia w sądzie
w Elblągu
-kopia wyroku sądowego mojej małżonki o pozbawienie tytułu
wykonawczego wydanego przez dyspozycyjnego sędziego kryminalnych struktur byłego
państwa totalitarnego w Polsce
Dlatego ponownie proszę o osobisty i szczególny
nadzór nad tymi wszystkimi zawiadomieniami z uwagi na poważne naruszenia norm
konstytucyjnych w przedmiotowej sprawie w pełni uzasadnione i udokumentowane.
Wnoszę o wszczęcie lub wydanie postanowienia o odmowie wszczęcia
postępowania w przedmiotowych sprawach, gdyż do tego jest Pan zobligowany, a
nie do przesyłania mi korespondencji za pośrednictwem przestępców. Każdy
osobnik podejrzany o popełnienie czynu niezgodnego z prawem jak Pan zapewne
wie, odpowie że przestępstwa nie popełnił i dalej będzie popełniał czyny
niezgodne z prawem jak to uczynił Sławomir Górnicki.
Jeżeli uzna Pan za stosowne zastosowanie środków przymusu bezpośredniego
i lub innych działań prawnych do jakiejkolwiek osoby wymienionej w
zawiadomieniu to proszę poinformować mnie o sposobie i trybie dokonanych
czynności prawnych. Mam nadzieję że w swych strukturach nie posiada biura
selekcji korespondencji działającego w interesie junty urzędniczej.
Tak więc działalność Donalda Tuska ma charakter przestępczy
i kryminalny w myśl prawa krajowego i międzynarodowego, chyba, że
wyznacznikiem prawa w Polsce jest junta urzędnicza stosująca bezprawie,
a on jest jej egzekutywem.
W tych okolicznościach należy uznać zawiadomienie za w pełni
uzasadnione i spełniające wymogi prawne.
Mając powyższe na uwadze wnoszę o ściganie i
ukaranie winnych tego bezprawia obcego nawet dla ludów prymitywnych.
DO DNIA DZISIEJSZEGO 20 STYCZNIA 2010 ROKU ZAWIADOMIENIE POZOSTAJE
NIEROZPOZNANE.
PROKURATOR GENERALNY NIE USTOSUNKOWAŁ SIĘ DO PRZEDSTAWIONYCH
ZARZUTÓW.
Rafał Gawroński
Prezes Stowarzyszenia Ziemiańskiego w Polsce.
załączniki:
Pismo do Donalda Tuska
i typowe
"ble-ble" z ministerstwa