|
AFERY PRAWA MATACWA SĘDZIA ŁUCJA MAŁECKA KATOWICE JOLANTA BRZĘK TYCHY
PROKURATOR DOROTA NOWAK BYTOM
Tychy
- kolejne dowody głupoty sędziowskiej czy układów? - dowody niedouczenia
Jolanty Brzdęk i SSO Łucji Małeckiej z Katowic. Głupota prok. Doroty Nowak z
Bytomia.
Jak działają "układy
wzajemnej adoracji" opisywaliśmy i jeszcze wielokrotnie będziemy opisywać
w AP z uwagi, że zarówno urzędnicy sądowi jak i funkcjonariusze
prokuratury z reguły cierpią na otępienie umysłowe. Wynika
to głównie z miernoty wiedzy jaką posiadają zaraz po studiach prawniczych które
nie dają nawet podstawowej wiedzy jaką powinni z takich dziedzin jak choćby
podstawy księgowości czy funkcjonowania firm w sprawach których karze im się
orzekać. W dodatku gwarancję "na głupotę" zapewnia im
"immunitet od głupoty" pozwalający na stałe łamanie obowiązujących
praw - dlatego nasza redakcja codziennie dostaje kolejny "numery" i
dowody głupoty oraz nieetyki tych urzędników.
Na pulpicie przedstawiamy
prostą (a dzisiaj codzienną) sprawę rozliczenia czynszu mieszkania spółdzielczego.
Różnie to bywa w życiu z tą kasą i płatnościami - zdarzają się sytuację
losowe, raz nie dopłacimy potem nadpłacimy... i powstaje spór kto komu ile
wisi.
Taki spór prędzej czy później trafia do sądu - do jakiejś niedouczonej
asesorki np. Jolanty Brzdęk w Sądzie Rejonowym w Tychach, która nic nie
sprawdza, ponieważ nie ma zielonego pojęcia jak to zrobić, która z urzędu
zaklepuje nakaz zapłaty spółdzielni ponieważ dobrze zdaje sobie sprawę, że
taka księgowa ma znacznie większą wiedzę od sędziego. Jednak, gdy osoba nie
zgadza się z obliczeniami obowiązkiem sądu jest rozwiać wątpliwości i wyjaśnić
sprzeczności - tylko jak ma to zrobić niekumata asesorka???
Dla udupienia tego typu spraw już
dawno wymyślono wszelkiego rodzaju "numery na błędy formalne" -
czyli metody jak z aferzysty czy złodzieja zrobić niewinnego - a wyrolować
poszkodowanego czy oszukanego.
Najczęściej ten numer polega na stwierdzeniu, że poszkodowany nie odpowiedział
w terminie na jakieś tam zapytanie sędziego któremu jakby chciało się
przeczytać akta i był "kumaty" to znalazłby tam odpowiedz i nie
zadawał głupich pytań. Ale przecież nie o to chodzi :-)... przecież od
dawna piszemy, że znaleźć
sprawiedliwość w sądzie to trudniej niż igłę w stogu siana...
W poruszanej sprawie mamy "numer na błąd formalny" w stylu nieprawidłowo
wypełnionego formularza.
Otóż, sama asesor J. Brzdęk odrzuca
sprzeciw od swojego "nakazu zapłaty" pod pretekstem (zresztą
nieprawdziwym), że źle został wypełniony formularz.
 |
 |
Człowiek, nawet "bosski"
sędzia jest często omylny, dlatego i prawo przewiduje poprawę pism, korektę
faktur itp. Zresztą redakcja ma setki dowodów poprawiania (zmiany) nawet wyroków przez
sędziów (rekordzista
Ciećkiewicz z Leska 3 razy poprawiał swój jeden wyrok - oczywiście w trybem
niejawnym, przy koniaczku - jak to określamy:-) i tak naprawdę trudno znaleźć
nawet proste postanowienie w którym sędzia nie popełnił błędu co najmniej
formalnego (oni to określają jako błąd oczywisty). Dlatego pomyłki w
imionach, nazwiskach, datach, itp. literówki to codzienność w dokumentach
polskich sądów.
Jednak problem w tym, że brzęcąca asesor nie miała prawa tak postąpić. Dla
pouczenia niedouczonej Jolanty Brzdęk informujemy, że zgodnie z obowiązującym
Art. 130. [Braki formalne] wyraźnie mamy: § 1. Jeżeli pismo
procesowe nie może otrzymać prawidłowego biegu wskutek niezachowania warunków
formalnych, przewodniczący wzywa stronę, pod rygorem zwrócenia pisma, do
poprawienia lub uzupełnienia go w terminie tygodniowym. Mylne oznaczenie pisma
procesowego lub inne oczywiste niedokładności nie stanowią przeszkody do
nadania pismu biegu i rozpoznania go w trybie właściwym.
i dopiero: § 2. Po bezskutecznym upływie terminu przewodniczący zwraca
pismo stronie. Pismo zwrócone nie wywołuje żadnych skutków, jakie ustawa wiąże
z wniesieniem pisma procesowego do sądu. § 3. Pismo poprawione lub uzupełnione
w terminie wywołuje skutki od chwili jego wniesienia.
Co jeszcze ciekawsze niedouczona asesor
Brzęk powołała się w dodatku na Art. 1301. [Zarządzenie
o zwrocie pisma] § 1. który dawno utracił swą moc a brzmiał:
§ 11. Jeżeli pismo procesowe, które powinno być wniesione na
urzędowym formularzu, nie zostało wniesione na takim formularzu lub nie może
otrzymać prawidłowego biegu na skutek niezachowania innych warunków
formalnych, przewodniczący wzywa stronę do jego poprawienia lub uzupełnienia
w terminie tygodniowym, przesyłając złożone pismo. Wezwanie powinno wskazywać
wszystkie braki pisma oraz zawierać pouczenie o treści § 2.
Tylko, że
w swej pomroczności umysłowej brzęcąca asesor nie wezwała do poprawy
dokumentu,
a w dodatku wprowadza w błąd (czyt. oszukała) w swym uzasadnieniu osobę
wnoszącą sprzeciw.
Oczywiście, że jej nieproceduralne
postanowienie zostaje zaskarżone i trafia do podobnej (blondynki?) SSO Łucji
Małeckiej z Sądu Okręgowego w Katowicach. Nie wnikamy w szczegóły w
jaki sposób sędzi Małecka załatwiła sobie tą fuchę, ale z jej
postanowienia wyraźnie wynika, że nie posiada niezbędnej wiedzy na
sprawowanie tak odpowiedzialnego stanowiska urzędniczego.
 |
 |
Z uwagi na takie matactwa
proceduralne zostaje złożone do prokuratury zawiadomienie o popełnionych
przestępstwach przez urzędników sądowych Jolantę Brzdęk i Łucję
Majewską.
Zawsze ostrzegamy czytelników, że w tym cyrku sądowym wszelkich klaunów
chroni immunitet i nie ma szans żeby prokurator oskarżył sędziego, czy sędzia
prokuratora ponieważ wiadomo, że " kruk krukowi oka nie wykole".
Ale postanowienie o odmowie śledztwa Doroty Nowak z prokuratury w Bytomiu
rozbawiło nas...
Po pierwsze, funkcjonariuszka stwierdza że dokonała analizy, co już jest kłamstwem
ponieważ każdy prawnik z wykształcenia jest tylko humanistą, a analiza
wymaga logiki i wiedzy czego akurat prawnikom brakuje.
A dowody tego znajdujemy poniżej:
czytamy wyjaśnienia prokurator z jej pisma.: Do znamion czynu z Art. 231.§1kk
należy działanie przez funkcjonariusza publicznego na szkodę interesu
publicznego lub prywatnego poprzez przekroczenie swoich uprawnień lub niedopełnienie
obowiązków. Niedopełnienie obowiązków może polegać na całkowitym
zaniechaniu lub częściowym jego wypełnieniu a także pozytywnym działaniu,
jeśli obowiązek wymagał się od powstrzymania się od pewnych działań.
( )
A sam art na który się prok. D. Nowak powołuje brzmi: Art. 231. [Nadużycie
uprawnień] § 1. Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje
uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu
publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
A fakty mamy następujące: bezsprzecznie asesor J. Brzęk nie dopełniła
swych urzędniczych obowiązków, ponieważ nie wyjaśniła sprzeczności związanych
z opłatami za czynsz - do czego z urzędu jest zobowiązana.
Jednocześnie posługując się nieobowiązującymi przepisami oraz nadużywając
swej władzy wprowadziła poszkodowanych w błąd. Logiczne jest, że asesor
mieszkająca w tej samej spółdzielni mieszkaniowej będzie bronić jej (czyt.
swoich) interesów i w takiej sytuacji "z automatu" J. Brzdęk powinna
być wyłączona z rozpatrywania tej sprawy ponieważ ma swój prywatny interes
w takim a nie innym postępowaniu.
Problem jest w tym, że nie tylko nie można zgodnie z prawem osądzić niekompetentnych
urzędników, ale nawet po stwierdzeniu pomyłek sami sędziowie wszystko zrobią
żeby prawda związana z ich pomyłkami czy stronniczym działaniem nigdy nie wypłynęła.
Wielokrotnie też udowadnialiśmy, że w tej mafijnej organizacji wystarczy
skorumpować asesora a "z układów" ten przekręt ( dot. postępowania
SSO Łucji Małeckiej) będzie popierany nawet przez sędziów Sądu Najwyższego.
Niestety, na tym polega miernota naszej władzy i sądownictwa i takiej
funkcjonariuszki jak Dorota Nowak która nie ma innej możliwości
funkcjonowania jak popieranie tych od dawna skorumpowanych układów...
Takie jest zresztą odczucie społeczeństwa, a jeżeli prok. Nowicka, lub jakiś
sędzia
inaczej to odczytuje, to w końcu będą to tylko ich subiektywne odczucia, że
ktoś tam pluje na władzę... Ale czy starł plwociny z twarzy? - to dopiero byłby
dowód w sprawie...
Zapraszamy
zainteresowanych dalszym ciągiem tej sprawy do Sądu Rejonowego w Mysłowicach
w dniu 29.10.08 na godz. 14.30, gdzie kolejny sędzia "z układów" będzie
idiotycznie się tłumaczył dlatego sędzia może popełniać przestępstwa i
nie ponosić odpowiedzialności...
AP
cdn.
Polecam
sprawy poruszane w działach:
SĄDY
PROKURATURA
ADWOKATURA
POLITYKA
PRAWO
INTERWENCJE
- sprawy czytelników
Tematy w dziale dla
inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA
"AFERY
PRAWA"
Niezależne
Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których
celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI
ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA
|
uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm
- Polska
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy
za przysłane teksty opinie i informacje.
|
WSZYSTKICH
INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST
ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.
| Komentuje: ----- |
2009-05-11 |
| Niestety nie wiem kto to pisał (to - ten artykuł) ale nie powinien takich rzeczy pisać. Postanowienie Sądu Rejonowego o odrzuceniu sprzeciwu zostało wydane w 2001 roku, a art. 130(1) par. 1 kpc wtedy obowiązywał. Utracił on moc dopiero 25 marca 2002 roku na skutek wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 12 marca 2002 r.. Więc postanowienie Sądu Okręgowego o odrzuceniu sprzeciwu było słuszne. |
| |
|
| Komentuje: |
2008-11-05 |
| Jeśli w tym Kraju nikt nie reaguje na sprawy tak dobitnie opisywane na tych stronach to cóż mamy za Kraj!!! Jeśli tak funkcjonuje Wymiar Sprawiedliwości ,to po co nam tacy Funkcjonarjusze Publiczni , którzy biorą nasze pieniądze , by Nas tak osądzać !!Obyś Obywatelu nigdy nie musiał iść do Sądu !! |
| |
|
| Komentuje: Klaudiusz |
2008-11-05 |
| Cały system trzeba zbudować prawie od nowa
http://www.geocities.com/klaudiuszwesolek/ |
| |
|
[1]
|