|
|
STOP
PRZESTĘPCOM W TOGACH - tylko w 2009 roku kilkana¶cie razy metodami
hakerskimi atakowano portal AFERY PRAWA - tak więc MAMY
WOJNĘ? Niszczenia naszej pracy - dóbr
osobistych kilkudziesięciu dziennikarzy i współpracowników - to przestępstwo na szkodę osób zaangażowanych w dokumentowanie
PRAWDY I DOSTĘPU DO INFORMACJI DLA SPOŁECZEŃSTWA.
![]()
|
APEL
KOMITETU PAMIĘCI OFIAR STALINIZMU DO PREZYDENTA RP ALEKSANDRA KWAŚNIEWSKIEGO Pan
Aleksander Kwaśniewski – Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Panie
Prezydencie. Zapowiedział
Pan swój udział 9 maja w uroczystościach 60-tej rocznicy zakończenia wojny. W
imieniu Ofiar Stalinizmu i milionów pokrzywdzonych Polaków Komitet Pamięci
Ofiar Stalinizmu zwraca się do Pana z prośba o zrezygnowanie z tego zamiaru. Nie
było Polskiej delegacji na Konferencji w Jałcie, to nie musi jej być w
Moskwie. Polacy
nie mają powodu do czczenia tej rocznicy, gdyż Polska wyszła z wojny jako państwo
pokonane. Po
6-cioletniej okupacji hitlerowskiej popadła, za przyzwoleniem mocarstw
zachodnich, na pół wieku w niewolę radziecką. W
wyniku wojny poniosła olbrzymie straty materialne i moralne; straciła 6 milionów
obywateli i ponad 40 proc. dawnego
terytorium państwa, na rzecz radzieckiego agresora. W
wyniku sojuszniczego zbliżenia swastyki i czerwonej gwiazdy, obaj agresorzy
podzielili państwo polskie między sobą i stosowali wspólną politykę
eksterminacji fizycznej i duchowej narodu polskiego. Dziś
prawni następcy sowieckich agresorów
nie poczuwają się do odpowiedzialności
za krzywdy, szkody, zbrodnie dokonane na narodzie polskim, czego przykładem
jest postawa obecnych władz Rosji wobec ludobójstwa tysięcy jeńców w
Katyniu, Charkowie, Miednoje, w setach innych miejsc kaźni i martyrologii
obywateli polskich. Spadkobiercy sowieckiego państwa nie chcą, nawet moralnie
odpowiadać za setki tysięcy Polaków wypędzonych z ich własnych domów z
dawnych ziem polskich, zesłanych w głąb ZSSR, więzionych w lagrach,
zmuszonych do niewolniczej, wycięczającej
pracy w kapalinach, przy wyrębie lasów, budowie dróg, linii kolejowych, w kołchozach.
Wkroczenie do Polski w 1945 r. Armii Czerwonej było początkiem półwiekowej
niewoli, pasmem represji, politycznych prześladowań i mordów na patriotach
polskich przez NKWD, UB, SB, Informację Wojskową, sądy, prokuratury i inne
zbrodnicze, antypolskie instytucje ZSRR i PRL. Decydując
się na udział w uroczystościach w Moskwie stanie Pan obok zbrodniarzy lub
apologetów Stalina, a znajdzie się poza własnym Narodem. W Moskwie będzie się
odbywać fetowanie Armii Czerwonej i Stalina, który wspólnie ze swoim
hitlerowskim sojusznikiem rozpętał II-gą wojnę światową, która pochłonęła
50 milionów istnień ludzkich, a pierwszą ofiarą tej agresji był nasz kraj.
Polacy nie upoważnili Pana i nigdy nie wyrażą zgody, by występował Pan w
ich imieniu w Moskwie i uczestniczył w gloryfikowaniu Stalina oraz
brataniu się z tymi, którzy nie czują moralnej potrzeby zmycia
polskiej krwi z własnych rąk. Są
granice zwykłej ludzkiej i obywatelskiej przyzwoitości, których przekraczać,
zwłaszcza Prezydentowi Rzeczypospolitej, nie wolno. Pana
udział w moskiewskich uroczystościach może wzmóc antystalinowskie i
antyrosyjskie nastroje w kraju, a także zwiększyć niechęć, czy wręcz
nienawiść i wrogość do Pana i Pańskiego otoczenia
politycznego. Nie powinien Pan zapominać, że dwukrotny wybór na
prezydenta zawdzięcza Pan wyłącznie Lechowi Wałęsie, który był tak
znienawidzony przez społeczeństwo, że gotowe było wybrać każdego, byle nie
dopuścić do reelekcji Wałęsy. Także powrót do władzy pańskiego obozu
politycznego spowodowany był rozczarowaniem i kompromitacją rządów
„Solidarności”, zręcznie sterowanych przez służby specjalne. Nie można
się sugerować postawą innych uczestników moskiewskiego spotkania, gdyż
Sowieci nie okupowali i nie mordowali Anglików, Amerykanów Francuzów, ale
Polaków i dlatego Polacy mają prawo zachować się inaczej. Panie
Prezydencie. Jeśli
zmuszony jest Pan uczestniczyć w tej upokarzającej dla Polaków politycznej
farsie apoteozującej wielkość Stalina, Związku Radzieckiego i Armii
Czerwonej, to niech Pan to czyni na własny rachunek, w swoim własnym imieniu,
a nie w imieniu Narodu polskiego, bo Naród ani ofiary zbrodni stalinowskich nie
upoważniły Pana do tego. W Moskwie, nawet gdyby Pan chciał, niczego Pan nie
wyjaśni, nikogo nie przekona, nikt Pana nie będzie słuchał. Dlatego
niech Pan zachowa się godnie, z honorem i pozostanie w tym dniu w kraju z
Narodem. Jedynym honorowym wyjściem jest Pana ostentacyjna nieobecność w
Moskwie.
Komitet Pamięci Ofiar Stalinizmu w Polsce – Przewodniczący Komitetu -
dr Leszek Skonka Wrocław
dnia 12 marca 2005 CZY
WAŁĘSA POJEDZIE DO MOSKWY ? W
czasie pogrzebu JPII w Rzymie Wałęsa pojednał się z Kwaśniewskim, podał mu
rękę, a nie nogę. Wyrazem
szczerości pojednania z jego strony było zaproszenie go na uroczystości
25-lecia powstania „Solidarności ( którym honorowo przewodniczy Lech Wałęsa),
przed Pomnik Pomordowanych w
1970 roku Stoczniowców. Być może, że w ramach rewanżu, Kwaśniewski namówi
Wałęsę do udziału 9 maja do udziału w uroczystościach
60-tej rocznicy zakończenie II
wojny światowej w Moskwie. Dołączyłby
wówczas do gen. Jaruzelskiego i do reszty polskiej
filosowieckiej delegacji. Komitet
Pamięci Ofiar Stalinizmu w Polsce – dr Leszek Skonka
Dodano: To nieprawda, że nieobecni nie mają racji. Nieobecni nie mają racji tylko wtedy, kiedy jej nie mają. Aleksander Kwaśniewski nieobecny w Bazylice św. Piotra podczas pożegnania doczesnych szczątków Jana Pawła II nie miał racji. Z kolei ten sam Aleksander Kwaśniewski nieobecny w Moskwie podczas uroczystych obchodów 60. rocznicy zastąpienia w Europie Środkowej i Wschodniej okupacji hitlerowskiej okupacją sowiecką, miałby więcej racji niż obecni tam Władimir Putin, dyktatorzy Aleksander Łukaszenko, Kim Dzong Il, Turkmenbasza i Wojciech Jaruzelski oraz liderzy wolnego świata, który 60 lat temu sprzedał Sowietom Polskę razem z całą Europą Środkową i Wschodnią. Czasami bowiem - jak w wypadku tej rusyfikacji, czyli kolejnej rosyjskiej falsyfikacji, która zostanie przeprowadzona 9 maja 2005 r. w Moskwie - lepiej być wielkim nieobecnym prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej niż niewielkim obecnym Aleksandrem Kwaśniewskim. Ale by to zrozumieć, a potem jeszcze zrealizować, trzeba najpierw być wielkim. A prezydent Rosji Władimir Putin osobiście od miesięcy - ma się rozumieć w trosce o jak najlepsze stosunki z Polską - nie waha się obrażać majestatu Rzeczypospolitej Polskiej. We wrześniu 2004 r. Putin kazał głowie państwa polskiego długo czekać w przedpokoju na spotkanie z sobą. Podczas tej samej wizyty w Rosji prezydenta RP poinformowano o niespodziewanym umorzeniu przez rosyjską prokuraturę śledztwa w sprawie mordu katyńskiego. W grudniu 2004 r., podczas wizyty w Niemczech, Putin bezceremonialnie zaatakował Polskę i prezydenta RP. W styczniu 2005 r. ostentacyjnie spóźnił się o dobę na obchody wyzwolenia obozu Auschwitz. W lutym 2005 r. rosyjska prokuratura odmówiła uznania mordu katyńskiego za akt ludobójstwa i udostępnienia IPN wszystkich akt śledztwa w tej sprawie. W kwietniu 2005 r. Putin demonstracyjnie nie przyleciał na pogrzeb Jana Pawła II, a Rosjanie dogadali się z Niemcami w sprawie budowy gazociągu biegnącego po dnie Bałtyku z Rosji do Niemiec - z ominięciem Polski. Aleksandrowi Kwaśniewskiemu, "koledze z Komsomołu" Władimira Putina, wszystkie te dowody przyjaźni zdają się jednak nie przeszkadzać, bo uparcie deklaruje, że 9 maja wybierze się do Moskwy. Czy aby na pewno tak właśnie powinien się zachować prezydent RP, któremu leży na sercu dobro Rzeczypospolitej?
Żyd, czy Polak? Bibliografia i przypisy Publikacje
Leszka Skonka:
POLECANE WITRYNY PATRIOTÓW POLSKICH http://www.polonica.net
I http://www.ojczyzna.pl Nowe publikacje o tematyce
aferalnej i korupcyjnej:
tym samym dochodzimy do setna sprawy, czyli
"Raportu
o stanie sądownictwa polskiego", ale to tylko dla osób myślących, a
więc nie dla prawników...
WSZYSTKICH SĘDZIÓW INFORMUJĘ ŻE
PROWADZENIE STRON PUBLICYSTYCZNYCH |
||||||||||||||